Więcej zatorów płatniczych

Przedsiębiorcy czekają średnio trzy miesiące i trzynaście dni na zapłatę za sprzedane towary czy usługi.

W drugim kwartale tego roku więcej przedsiębiorców negatywnie ocenia portfel swoich należności niż jeszcze trzy miesiące wcześniej — pokazuje najnowsze badanie przeprowadzane cyklicznie przez Krajowy Rejestr Długów (KRD) oraz Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych (KPF), na 723 firmach. Obecnie przedsiębiorcy czekają średnio aż 3 miesiące i 13 dni na zapłatę od kontrahentów.

— To o 10 dni dłużej niż w I kwartale tego roku i prawie o dwa tygodnie więcej niż wynosi długookresowa średnia. Jednak biorąc pod uwagę ostanie osiem lat, od kiedy przeprowadzamy badanie, to i tak zadowalający wynik — twierdzi Adam Łącki, prezes KRD. Generalnie na kłopoty z otrzymaniem zapłaty w umówionym terminie skarży się aż 86 proc. firm, o 5 proc. więcej niż na koniec pierwszego kwartału. Tylko 14 proc. przedsiębiorców sygnalizuje, że nie ma żadnych problemów z uzyskaniem zapłaty za sprzedane towary lub usługi, gdzie jeszcze kwartał wcześniej ten odsetek był wyższy o prawie 5 proc. Co ciekawe, zmieniły się proporcje, jeżeli chodzi o wielkość przedsiębiorstw, które mają kłopot z odzyskiwaniem należności. Zwykle to najmniejszy biznes był pod tym względem najbardziej poszkodowany, a obecnie problemy z wyegzekwowaniem zapłaty pojawiły się szczególnie w firmach zatrudniających powyżej 250 osób. — W I kwartale 21 proc. dużych firm sygnalizowało, że nie występują u nich żadne kłopoty z brakiem płatności w terminie. Teraz w ten sposób nie odpowiedziała żadna taka firma — podkreśla Adam Łącki. Wzrósł także odsetek podmiotów, które na obsługę zaległych zobowiązań ponoszą 30 proc. i więcej wszystkich kosztów. Większa jest także liczba zaległości przeterminowanych od 6 do 12 miesięcy (12 proc.) oraz powyżej roku (9,6 proc.).

Do tego przedsiębiorcy są mniej optymistyczni, jeśli chodzi o otrzymywanie zapłaty w najbliższych miesiącach. Kłopotów w tym zakresie spodziewa się 16,2 proc. badanych, podczas kiedy kwartał temu podobnie odpowiedziało 12 proc. Przy tym najczęściej podawanym przez przedsiębiorców skutkiem braku zapłaty na czas jest ograniczenie możliwości realizacji inwestycji. Dotyczy to szczególnie sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Dla ponad 25 proc. badanych jest to najpoważniejsza przeszkoda i sytuacja nie zmienia się od kilku kwartałów. Kolejny problem stanowi brak możliwości regulowania własnych zobowiązań

Odsetek przedsiębiorstw, których koszty ponoszone w związku z nieregularną obsługą zobowiązań przez klientów/ kontrahentów wynoszą określony odsetek całkowitych kosztów — wskazała nań prawie jedna czwarta ankietowanych. — To dość częste wytłumaczenie, jakie podają dłużnicy w rozmowie z windykatorami — nie płacę, bo mnie nie zapłacili. Czasami chodzi tylko o wymówkę, ale faktycznie istnieje grupa przedsiębiorców, która ma zbyt mało własnych środków obrotowych i finansuje działalność tylko z bieżących wpływów. Bywa, że mamy do czynienia z łańcuszkiem 4-5 firm, z których jedna nie zapłaciła drugiej, a ta kolejnej. Nasza praca polega wtedy na udrożnieniu płatności — mówi Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Więcej zatorów płatniczych