Wieczerzak chce poddać się karze

PAP
30-05-2003, 00:00

W drugim dniu procesu Grzegorz Wieczerzak, były prezes PZU Życie, poprosił o zwiększenie tempa rozpraw.

Wcześniej przez ponad pięć godzin przedstawicielki warszawskiej prokuratury odczytywały na zmianę 120-stronicowe uzasadnienie aktu oskarżenia przeciw Wieczerzakowi i dziewięciu innym osobom.

— Przy tym tempie rozpraw proces będzie trwał trzy lata. Znając stanowisko sądu w sprawie tymczasowego aresztowania, złożę wniosek o poddanie się karze — powiedział Grzegorz Wieczerzak.

Sąd poinformował Wieczerzaka o niemożności, ze względów proceduralnych, zwiększenia tempa rozpraw.

— Mój klient myślał o tym, że nawet przy najwyższym możliwym wymiarze kary, może się ubiegać o warunkowe, przedterminowe zwolnienie, po połowie odbycia kary. Gdyby wiec poddał się dobrowolnie karze i sąd wymierzył mu na przykład 8 lat więzienia, to już mógłby się ubiegać o warunkowe zwolnienie. Skoro do dziś odsiedział dwa lata, to niewiele mu zostanie — powiedział mec. Marek Gumowski, obrońca Wieczerzaka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wieczerzak chce poddać się karze