Wieczerzak przed przesłuchaniem, są zarzuty dla innych osób

PAP
opublikowano: 2008-01-18 08:41

Około godziny 9 w piątek ma rozpocząć się przesłuchanie Grzegorza Wieczerzaka w białostockiej prokuraturze. Były prezes PZU Życie podejrzewany jest o udział w podrzuceniu narkotyków innej osobie.

Dwóm innym zatrzymanym w tej samej sprawie postawiono już zarzuty. Ich przesłuchania trwały do późnych godzin nocnych. Prokuratura do momentu postawienia zarzutów Wieczarzakowi, nie chce podawać treści postawionych im zarzutów.

"Z uwagi na to, że zarzuty wszystkich tych osób są ze sobą powiązane, dopóki nie poznamy wersji pana Wieczerzaka, nie możemy udzielić tej informacji" - powiedział PAP Marek Zajkowski, szef białostockiego wydziału przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej.

Grzegorz Wieczerzak został zatrzymany w czwartek na Dolnym Śląsku przez funkcjonariuszy CBŚ.

Według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do śledztwa, Wieczerzak podejrzewany jest o "kierowanie podstępnych zabiegów przeciwko innej osobie, by zostało wszczęte przeciwko niej postępowanie" oraz zlecenie w tym celu zakupu i podrzucenia jej narkotyków. Jest to wątek wyłączony z innego śledztwa.

Z informacji ze źródeł zbliżonych do śledztwa, wynika, że jedną z tych innych zatrzymanych osób jest ojciec Grzegorza Wieczerzaka. Prokuratura nie potwierdza na razie tych informacji.

Według nieoficjalnych informacji PAP, chodzi o sprawę podrzucenia w 2004 r. narkotyków prezesowi VII NFI. W kwietniu 2005 r. media pisały, że Wieczerzak w czasie śledztwa o działanie przez niego na szkodę PZU Życie werbował w aresztach "żołnierzy" i miał zlecać im m.in. egzekucję długów i dyscyplinowanie swych ludzi, którzy - gdy Wieczerzak był w areszcie - zaczęli działać na własną rękę.

"Gazeta Wyborcza" pisała wówczas, że jej informator wiązał "żołnierzy" Wieczerzaka z prowokacją w 2004 r. podrzucenia półkilogramowej tajemniczej paczki z białym proszkiem Piotrowi Adamczykowi, prezesowi VII NFI. Adamczyk miał znaleźć paczkę w swym aucie. (PAP)