Wielka reforma u bankierów

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2010-04-21 00:00

Organizacja, która reprezentuje interesy bankierów, zmieni się nie do poznania.

Jutro zbiera się walne Związku Banków Polskich. Zwyczajne, ale absolutnie niezwykłe.

Organizacja, która reprezentuje interesy bankierów, zmieni się nie do poznania.

Związek Banków Polskich (ZBP) po raz pierwszy od lat tak gruntownie zmienia statut. O reformach nikt oficjalnie wypowiadać się przed walnym nie chce, ale w branży jest to gorący temat.

Rotacyjny przewodniczący

Dzisiaj ZBP ma kolegialny, piętnastoosobowy zarząd, w którego skład wchodzą prezesi banków. Tak duże grono osób, zajętych zresztą zawodowymi sprawami, niełatwo zebrać, zatem posiedzenia kierownictwa odbywają się rzadko, raz na miesiąc. Operacyjnie związkiem kieruje prezes, wybierany przez walne. Nowy statut ustanawia trzyosobowy zarząd. Przedstawiciele banków wejdą natomiast do rady nadzorczej, która będzie nadawała ton pracom ZBP, wyznaczała kierunki oraz reprezentowała interesy całej branży. Fotel przewodniczącego będzie przechodni. Podczas trzyletniej kadencji rady przez rok kierować nią będzie reprezentant dużych banków, którego zmieni przedstawiciel branżowych średniaków, ustępując miejsca menedżerowi z małych banków.

Takie rozłożenie akcentów ma przeciwdziałać dominacji największych rynkowych graczy i dopuścić do głosu mniejszych konkurentów. Sektor bankowy bynajmniej nie jest monolitem i nie wszystkim bankom jest po drodze w tym samym kierunku. W ubiegłym roku o mało nie doszło do frondy największych banków, które uważały, że związek był za mało aktywny, gdy branża mocno była atakowana po tym, jak pojawił się problem opcyjny. ZBP zachowywał natomiast powściągliwość, ponieważ mniejsze banki, które opcji nie sprzedawały, nie chciały nagłaśniać sprawy psującej wizerunek całego sektora. Do rozłamu nie doszło, ale branżowe tuzy zażądały zmian w sposobie działania związku, uważając, że za bardzo koncentruje się na własnych sprawach, a nie interesach sektora bankowego.

Ukłon dla prezesa

Jeśli jutrzejsze walne przyjmie zmiany w statucie, a nie zanosi się, żeby miało być inaczej, to po rejestracji poprawek w sądzie jesienią zostanie zwołane nadzwyczajne walne, które powoła nowy zarząd. Po reformach nie zmieni się zatem sposób wyboru prezesa związku. Tak jak dzisiaj szefa ZBP namaści walne. To ukłon w kierunku obecnego prezesa Krzysztofa Pietraszkiewicza, który zabiegał o taki sposób elekcji. Nie ma on najlepszych notowań w największych bankach, ale utrzymuje dobre relacje z mniejszymi graczami oraz z bankami spółdzielczymi, których jest ponad 570. A każdy, niezależnie od wielkości, dysponuje jednym głosem. Kompetencje prezesa w stosunku do obecnych prerogatyw zostaną jednak dość mocno okrojone. Obecnie w zasadzie jednoosobowo zarządza on związkiem oraz wypowiada się w imieniu branży. Po reformach będzie musiał działać według wskazówek i zaleceń rady nadzorczej.

Jutrzejsze walne dokona zmian w zarządzie. Mają one charakter tymczasowy, ponieważ taki skład przetrwa tylko do czasu NWZA. Z naszych informacji wynika, że do kierownictwa walne powoła Zbigniewa Jagiełłę, prezesa PKO BP, oraz Małgorzatę Kołakowską, prezes ING Bank Śląski.

Eugeniusz Twaróg

Możesz zainteresować się również: