Wielka zrzutka na prąd

4-5 mld zł pochłonie system rekompensat związanych ze wzrostem cen prądu. Sfinansują je podatnicy i państwowe firmy energetyczne

Na pośpiesznie zwołanej konferencji Krzysztof Tchórzewski, minister energii, przedstawił zarys mechanizmu rekompensat z tytułu wzrostu cen energii elektrycznej. Potwierdził informacje, które podaliśmy w poniedziałkowym wydaniu „PB”. Rozliczeniem rabatów dla gospodarstw domowych zajmą się sprzedawcy, a biznesowi odbiorcy prądu sami będą musieli postarać się o wyrównanie.

Zarys mechanizmu systemu rekompensat przedstawili w poniedziałek
Krzysztof Tchórzewski, minister energii (trzeci od prawej), i Tadeusz Skobel,
wiceminister (czwarty od prawej). Towarzyszyli im prezesi czterech państwowych
grup energetycznych, ale głosu nie zabrali. Nieznana jest ich opinia na temat
pomysłów ministerstwa.
Zobacz więcej

JESTEŚMY, ALE MILCZYMY:

Zarys mechanizmu systemu rekompensat przedstawili w poniedziałek Krzysztof Tchórzewski, minister energii (trzeci od prawej), i Tadeusz Skobel, wiceminister (czwarty od prawej). Towarzyszyli im prezesi czterech państwowych grup energetycznych, ale głosu nie zabrali. Nieznana jest ich opinia na temat pomysłów ministerstwa. Fot. ARC

„Trudny nastrój” podatnika

Ze słów Krzysztofa Tchórzewskiego wynika, że fundamentem programu rekompensat jest diagnoza nastrojów społecznych.

— Mimo pieniędzy z programu 500+ i innych świadczeń nastrój społeczny w dziedzinie cen za energię elektryczną jest dosyć trudny — stwierdził Krzysztof Tchórzewski.

Nie ulega wątpliwości, że dla ministra, członka PiS, znaczenie mają zaplanowane na 2019 r. wybory do Parlamentu Europejskiego i polskiego.

— Chcemy przekazać, że Polaków energia nie będzie kosztowała więcej — powiedział w poniedziałek Krzysztof Tchórzewski.

Podtrzymał też wcześniejsze opinie, że główną przyczyną wzrostu cen prądu są ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Mając jednak na uwadze trwający w Katowicach międzynarodowy szczyt klimatyczny COP24, minister złagodził dotychczasowy przekaz.

— Niezwykle nam zależy na tym, by odbudować zaufanie społeczne do polityki klimatycznej — zadeklarował Krzysztof Tchórzewski.

Minister po prośbie

Mechanizm rekompensat obejmie gospodarstwa domowe, małe i średnie firmy, a także samorządy. Pierwsza grupa, jak już informował „PB”, zostanie rozliczona automatycznie przez sprzedawców prądu. Pozostałe dwie grupy odbiorców energii będą same występować o wypłatę rekompensaty.

Łączny koszt programu ministerstwo oszacowało na 4-5 mld zł, podczas gdy wcześniej mówiło o 4 mld zł. Z tej kwoty 1 mld zł pochodzić będzie od czterech państwowych firm energetycznych — PGE, Tauronu, Enei i Energi, które na prośbę ministra wdrożą nadzwyczajne oszczędności. Obecni na konferencji prezesi nie zabrali głosu, więc nie wiadomo, w jaki sposób zamierzają te oszczędności osiągnąć. Warto przypomnieć, że te same cztery firmy energetyczne złożyły w Urzędzie Regulacji Energetyki wnioski taryfowe zakładające wzrost cen prądu dla gospodarstw domowych o ponad 30 proc. Ich oferty dla samorządów są zaś nawet o 70 proc. wyższe niż dotychczas.

— Dobrze, że częściowy ciężar potencjalnych podwyżek cen energii minister chce przerzucić na spółki energetyczne. Skalę oszczędności trudno zdefiniować en bloc dla wszystkich firm, ale z pewnością są to setki milionów w skali roku. Mam nadzieję, że zmobilizuje to branżę do wdrażania nowoczesnych rozwiązań, co stanowi podstawowe źródło oszczędności w tego typu firmach — mówi Dorota Dębińska-Pokorska, partner PwC i lider zespołu elektroenergetyki.

Słowna zasłona dymna

Brakujące 3-4 mld zł mają pochodzić przede wszystkim ze sprzedaży uprawnień do emisji CO 2, a także m.in. z budżetu państwa. Eksperci zwracają jednak uwagę, że pieniądze ze sprzedaży limitów należą do państwa i powinny być przeznaczane na cele związane z efektywnością energetyczną. W przeciwnym razie Komisja Europejska może te wydatki zakwestionować. Wygląda na to, że Ministerstwo Energii zdało sobie z tego sprawę i wymyśliło fortel. Zmieniło nazwę funduszu, z któregomają być wypłacane rekompensaty. Jeszcze w piątek w dokumentach widniała nazwa Fundusz Rekompensat Wzrostu Cen Energii Elektrycznej, a w poniedziałek minister mówił już o Funduszu Efektywności Energetycznej i Rekompensat.

— Efektywność mieści się w celach komisji — powiedział Krzysztof Tchórzewski.

W kuluarach można było wczoraj usłyszeć, że samorząd, w zamian za rekompensatę, miałby się zobowiązać np. do przeprowadzenia audytu energetycznego.

Jazda bez trzymanki

Krzysztof Tchórzewski nie wypowiedział się w poniedziałek na temat technologicznej strony wdrażania systemu rekompensat. Tymczasem w Polsce działa ponad 17 mln liczników, więc dostosowanie systemów billingowych do potrzeb nowej ustawy nie będzie ani proste, ani tanie.

— Większość umów z dostawcami IT nie ma charakteru ryczałtowego. Dlatego będą potrzebne dodatkowe aneksy lub umowy z firmami odpowiedzialnymi za systemy, a za modyfikacje trzeba będzie zapłacić. Inna sprawa, że nie do końca wiadomo, jak będą ostatecznie wyglądały przepisy, a więc jakie zmiany do systemu wprowadzić. Pojawią się też problemy z systemami w starszych technologiach — mówi specjalista związany z branżą IT.

To co się teraz dzieje, nazywa „totalną jazdą bez trzymanki”. Przypomina też, że wytworzenie modyfikacji oprogramowania to jedno, ale jej wgranie to drugie.

— Są to newralgiczne systemy billingowe, więc na aktualizacje przewidziano specjalne okna czasowe, by pacjent nie umarł w trakcie operacji. Generalnie w firmach IT i spółkach energetycznych trwa okres wytężonej mobilizacji, ściąganie ludzi z urlopów etc. Wygląda na to, że okres między świętami, a nowym rokiem będzie czasem bardzo wytężonej pracy — konkluduje nasz rozmówca. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Leczenie gorączki przez zbicie termometru

ALEKSANDER ŚNIEGOCKI, think tank WiseEuropa

Proponowany przez Ministerstwo Energii system rekompensat ma kilka podstawowych wad. Po pierwsze, jest stanowczo za szeroki — powinien wspierać tylko najbardziej potrzebujące gospodarstwa domowe, natomiast przedsiębiorstwa powinny być z niego wyłączone. Tylko niewielka część energochłonnych firm, narażonych na konkurencję na rynku międzynarodowym, powinna liczyć na osłonę. Takie rozwiązania od lat dopuszcza Komisja Europejska. Po drugie, propozycja ministerstwa przypomina leczenie gorączki przez zbicie termometru. Realny koszt energii ponoszony przez polską gospodarkę faktycznie wzrósł i będzie coraz wyższy — nie tylko z powodu polityki klimatycznej, ale też potrzebę wymiany mocy wytwórczych. Wprowadzanie systemowych rozwiązań mających ukrywać ten fakt oznacza, że jako społeczeństwo w sumie zapłacimy za energię więcej, tyle że pośrednio. Takie rozwiązania są charakterystyczne raczej dla państw postradzieckich, gdzie dopłaty do rachunków za energię systematycznie drenują budżety oraz blokują poprawę efektywności energetycznej. Po trzecie, przeznaczenie wpływów ze sprzedaży uprawnień na rekompensaty oznacza, że zabraknie ich na inne cele, takie jak inwestycje w efektywność energetyczną i wymianę źródeł ogrzewania w polskich domach. Zamiast postawienia na trwałe rozwiązania problemów energetycznych stojących dziś przed Polską mamy więc fundamentalnie antyrozwojową próbę zamiatania ich pod dywan.

OKIEM EKSPERTA

To nie chroni przed wzrostem cen

ALEKSANDRA GAWLIKOWSKA-FYK, think tank Forum Energii

Przejściowy system rekompensat nie rozwiąże problemów krajowego sektora energetycznego, który wymaga pilnej i niskoemisyjnej modernizacji. Nie uchroni więc odbiorców w Polsce przed wzrostem cen w przyszłości. Z perspektywy ekonomicznej taki mechanizm będzie niwelował skłonność do racjonalnego korzystania z energii elektrycznej. Pomysł rozszerzenia rekompensat na małych i średnich przedsiębiorców oraz propozycja, by to spółki obrotu były odpowiedzialne za rozliczenia, budzi poważne wątpliwości co do zgodności z unijnymi zasadami pomocy publicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, Współpraca: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy