Plan ratunkowy Grecji ma nas tylko przeprowadzić przez wybory we Francji, w Stanach Zjednoczonych i Niemczech — powiedział Jim Rogers, amerykański inwestor.
Jego zdaniem, to nie jest rozwiązanie problemu, tylko odkładanie go na później. Ale już niedługo nie będzie to możliwe.
— Kto wie, co wydarzy się po wyborach w Niemczech. Ten wielki plan ratunkowy ma jedynie chwilowo poprawić wszystkim samopoczucie — twierdzi inwestor. Jego zdaniem, do końca 2013 lub 2014 r. rynki w końcu powiedzą dość, a także sami Grecy stwierdzą, że nie chcą już więcej znosić tych wyrzeczeń.
— Jednak powrót Grecji do drachmy i wyjście ze strefy euro będzie ogromną katastrofą — uważa Jim Rogers.