Wielki spór o ziemię rolną

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 06-10-2011, 00:00

Dzierżawcy rolni ostrzegają, że dotyczące ich zmiany w prawie przyniosą fatalne skutki.

„Rząd niszczy dobrze zorganizowane firmy”, „Stop likwidacji dzierżaw gruntów rolnych skarbu państwa” — pod takimi hasłami protestowało wczoraj przed gmachem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi kilkuset przedstawicieli Stowarzyszenia Dzierżawców i Właścicieli Rolnych RP. Protestowali przeciwko przyjętej niedawno przez Sejm nowelizacji ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi skarbu państwa, która według nich nie tylko bardzo zaszkodzi dzierżawcom państwowej ziemi, ale także całemu rynkowi rolnemu. W związku z tym, złożyli w Kancelarii Prezydenta RP petycję, w której zaapelowali do Bronisława Komorowskiego o weto.

— Zmiany w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi zagrażają kilkuset dużym przedsiębiorstwom rolnym, dzierżawiącym ziemię od skarbu państwa na podstawie wieloletnich umów na czas określony. Ustawa zmusza dzierżawców, którzy użytkują ponad 300 ha ziemi, do rezygnacji z uprawiania 30 proc. dzierżawionych gruntów i oddania ich do dyspozycji Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR), wbrew wcześniej zawartym długoterminowym umowom.

Ponadto, agencja będzie zmuszać dzierżawców do przedterminowego wykupu dzierżawionej ziemi. A wszystko to pod groźbą utraty nabytych wcześniej praw do jej pierwokupu.

To jawne pogwałcenie prawa. Liczymy, że prezydent nie dopuści do tego — mówi Franciszek Nowak, prezes Stowarzyszenia Dzierżawców i Właścicieli Rolnych RP. Według niego, wiele wskazuje na to, że zmiany w ustawie mają umożliwić Agencji Nieruchomości Rolnych szybką wyprzedaż ziemi rolnej. Pieniądze miałyby pomóc łatać dziurę budżetową. — Niestety ta operacja może doprowadzić do poważnego zachwiania na rynku rolnym. W Polsce działa blisko 800 dużych przedsiębiorstw rolnych, z których każde dzierżawi od skarbu państwa ponad 300 ha ziemi (w sumie 1,2 mln ha). Zatrudniają one bezpośrednio 70 tys. osób (na umowach stałych) i odpowiadają za blisko 60 proc. towarowej produkcji rolnej w Polsce — mówi Franciszek Nowak.

Podkreśla, że dzierżawcy nie są w stanie szybko wykupić tej ziemi od skarbu państwa. Jest ona bowiem bardzo droga (od 35 do 100 tys. zł za hektar). — Na takie inwestycje stać jedynie inwestorów spoza branży rolnej, w tym m.in. finansowych spekulantów, którzy traktują ziemię jako lokatę kapitału. Apelujemy o pozostawienie tej ziemi w rękach producentów rolnych, zamiast uczynić ją przedmiotem spekulacji — mówi prezes Stowarzyszenia Dzierżawców i Właścicieli Rolnych RP.

Niestety do czasu zamknięcia tego wydania „PB” nie udało się uzyskać w tej sprawie komentarzaz resortu rolnictwa. Agencja Nieruchomości Rolnych dystansuje się od sprawy. „Agencja nie komentuje rozwiązań zawartych w ustawie ani też ewentualnych skutków, jakie może przynieść jej realizacja, gdyż nie jest to ani zadaniem, ani rolą ANR” — pisze Grażyna Kapelko, rzecznik agencji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu