Wielkie analizy pod siodełkiem kolarza

opublikowano: 05-07-2018, 22:00

Czym dla wojska jest poligon, tym dla Dimension Data jest Tour de France — podczas kultowego wyścigu testuje technologie dla biznesu.

Czym dla wojska jest poligon, tym dla Dimension Data jest Tour de France — podczas kultowego wyścigu testuje technologie dla biznesu. Kto nie poradzi sobie w górach, a kto w jeździe indywidualnej na czas? Na jakim etapie peleton dogoni uciekinierów? Czy Michał Kwiatkowski namiesza w klasyfikacji generalnej? Amaury Sport Organisation (ASO), organizator Tour de France, nie ma szklanej kuli, której mógłby zadać takie pytania, ale od 2015 r. korzysta z systemów analizy predykcyjnej oferowanych przez Dimension Data, partnera technologicznego imprezy. Także w tegorocznej edycji wyścigu, który rozpoczyna się w sobotę, komputerowe algorytmy będą oceniały prawdopodobieństwo różnych scenariuszy i typowały zwycięzców. Cyfrowa platforma Race Center przyciąga już ponad 9,1 mln widzów. Nic dziwnego, skoro dzięki połączeniu bieżącej sytuacji na trasie z danymi historycznymi zapewnia kibicom dokładny wgląd w przebieg kolarskiej rywalizacji. Ponadto udostępnia profile zawodników i informacje o warunkach, w których najlepsze rezultaty osiągają poszczególni uczestnicy lipcowych zmagań.

Zobacz więcej

Fot. Alex Broadway-ASO

Jednym z celów współpracy ASO z Dimension Data jest zwiększenie zainteresowania wyścigiem młodych fanów, czyli pokolenia tzw. digitalnych tubylców, którzy wychowali się w świecie internetu i zaawansowanej technologii komunikacyjnej. Osoby w wieku 18-35 lat stanowią 73 proc. liczącej 6,5 mln grupy śledzącej Tour de France w mediach społecznościowych. Organizator zawodów chwali się rosnącymi wynikami we wszystkich platformach cyfrowych. Liczba wyświetleń wideo online wzrosła z 6 mln w 2014 r. do 71 mln w 2017 r. Przybywa również wizyt na internetowej stronie wydarzenia — o 15 proc. rok do roku. Według przedstawicieli ASO, statystyki te potwierdzają coraz silniejszą tendencję — przedkładania przez milenialsów multimediów nad tradycyjne transmisje w telewizji.

— Tour de France nie odbywa się na stadionie, więc logistyczne wyzwania są znaczne. Nasze mobilne centrum danych i platforma analizy predykcyjnej, a także zaangażowany zespół to siły napędowe innowacji, które co roku wprowadzamy do wyścigu — entuzjazmuje się Scott Gibson, dyrektor ds. rozwiązań digital business solutions w Dimension Data.

Big data, uczenie maszynowe, mapowanie rzeczywistości rozszerzonej 3D to tylko niektóre rozwiązania, które z myślą o Tour de France rozwija 28 tys. ekspertów Dimension Data. Nie przeszkadza im nawet to, że są rozrzuceni po całym świecie, bo komunikację i współpracę ułatwia im program innersourcingowy. W tym roku technologiczny partner będzie analizował ponad 150 mln punktów danych na każdym etapie. Pod siodełkami rowerów zainstalowano nadajniki GPS, by w czasie rzeczywistym znać prędkość i położenie poszczególnych kolarzy. Informacje z sensorów trafią do centralnej części platformy, która zestawi je np. z komunikatami o pogodzie, ukształtowaniu trasy i pomiarami odległości między zawodnikami a grupami cyklistów. Niezły poligon dla nowych technologii, prawda?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Wielkie analizy pod siodełkiem kolarza