- Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z moimi przewidywaniami, Chiny staną się
jednym z krajów,
które zdobyły najwięcej złotych medali w historii – twierdzi Daniel Johnson.
Z jego wyliczeń wynika, że Chińczycy zdobędą 44 złote medale przerywając dominację Amerykanów trwającą nieprzerwanie od igrzysk w Barcelonie w 1992 r. Jego model opiera się na fundamentach gospodarki. Mocna gospodarka oznacza wyższą pozycję w klasyfikacji medalowej, bo im bogatszy kraj, tym więcej pieniędzy może wydać na treningi, diety i infrastrukturę sportową. Chińska gospodarka, czwarta na świecie, od letnich igrzysk w Atenach w 2004 r. zanotowała 54-proc. wzrost. PKB na głowę zwiększył się do 18,6 tys. juanów z 12,3 tys. W tym czasie, USA wzrosły o 18 proc., jak wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Stany Zjednoczone, które zdobyły najwięcej złotych medali w Atenach, Sydney w 2000 r. i Atlancie w 1996 r., w tym roku przywiozą do domu 33 złote medale, szacuje Johnson. Rosji przepowiada 28. Chiny zdobyły w Atenach 32 złote medale, a w Sydney - 28.
Z kolei John Hawksworth, szef działu makroekonomii w PricewaterhouseCoopers w Londynie, spodziewa się, że Chiny zdobędą łącznie 88 złotych, srebrnych i brązowych medali, o 25 więcej niż podczas igrzysk w Atenach. USA przepowiada on łącznie 87 medali, Rosji 79, a Niemcom 43. Dalej: Australia (41), Japonia (34), Francja (30), Włochy (29), Wielka Brytania (28) i Korea Południowa (27). Z jego wyliczeń wynika, że 30 czołowych krajów podzieli między siebie 82 proc. medali, co odzwierciedla ich 84-proc. udział w światowej gospodarce.
Wśród krajów, które najbardziej poprawią się w stosunku do Aten są Polska, Brazylia, Meksyk i Indonezja. Swego dorobku nie powinny zmienić m.in. Hiszpania, Ukraina, Węgry, Kanada i Czechy.
Chinom pomoże też fakt, że będą gospodarzami imprezy. Daniel Johnson ocenia, że tylko z tego powodu Państwo Środka wygra 25 medali. Grecy zdobyli w Atenach 16 medali wobec 13 cztery lata wcześniej, a australijscy sportowcy zwiększyli w 1996 r. dorobek z 41 medali do 58.
Co ciekawe, Chinom sprzyja nawet komunistyczny rząd. W krajach
komunistycznych politycy przywiązują ogromną wagę do sportowych sukcesów. Na
dodatek w kraju o największej liczbie ludności, łatwiej znaleźć talent.
-
Sport jest akurat taką dziedziną, w której centralne sterowanie i interwencja
państwa mogą przynieść dobre efekty – uważa John Hawksworth.
Przewiduje on,
że Kuba zdobędzie 24 medale, tylko o cztery mniej od Wielkiej Brytanii.
Na dodatek Chiny prawdopodobnie nie przeżyją spowolnienia gospodarczego, które zwykle dotyka organizatorów igrzysk. Stephen Jen z Morgan Stanley w Londynie, zbadał, że od czasów II Wojny Światowej w większości krajów organizujących igrzyska tempo wzrostu gospodarczego spadało w rok po imprezie o 4 proc. Co prawda chińska gospodarka rozwijała się w drugim kwartale najwolniej od 2005 r., ale Stephen Jen przewiduje, że popyt wewnętrzny ochroni ten kraj przed tak dużym spadkiem jak w przypadku innych państw. Jim O’Neill, główny ekonomista Goldman Sachs Group w Londynie, przewiduje wręcz, że kraj ten będzie się rozwijał tak szybko, iż do igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 r. wyprzedzi Niemcy, które są dziś trzecią największą gospodarką na świecie.
Wiedza o medalach zdobytych przez Polaków może się przydać. Bank Pocztowy uruchomił lokatę, w której oprocentowanie jest uzależnione od liczby zdobytych przez białoczerwonych medali.