Zadłużony koncern sprzeda wierzycielom część udziałów w holdingu energetycznym Ital-energia. Banki chcą ponadto, by FIAT, z którego w poniedziałek odszedł dyrektor zarządzający, pozbył się kolejnej krytykowanej przez nie osoby.
FIAT jest bliski podpisania ze swoimi najważniejszymi wierzycielami — bankami: Sanpaolo IMI, Banca di Roma i IntesaBci — umowy o sprzedaży 15 proc. akcji w holdingu energetycznym Italenergia. Obecnie ma kontrolny pakiet 38,6 proc.
— FIAT prawdopodobnie będzie miał w przyszłości możliwość odzyskania kontroli w holdingu — twierdzi Corrado Passera, dyrektor zarządzający IntesaBci.
Obecni udziałowcy Italenergia — Electricite de France (18 proc.), przedsiębiorca Roman Zaleski (20 proc.) i banki wierzyciele FIAT-a (łącznie 23 proc.) chcą połączyć holding z Edisonem.
Na sprzedaży akcji Italenergia FIAT mógłby zarobić 500 mln EUR (1,9 mld zł) i zmniejszyć swoje zadłużenie, które sięga 6,6 mld EUR (25,2 mld zł).
Banki wierzyciele mają coraz większy wpływ na działalność FIAT-a. Po tym, jak w poniedziałek odszedł Paolo Cantarella, dyrektor zarządzający, o co banki prosiły, aby zasygnalizować rynkom finansowym, że FIAT się zmienia, teraz podobno nalegają, by usunąć Damiena Clermonta, dyrektora finansowego — doniósł „Financial Times”. Jest on krytykowany za dopuszczenie do rozrośnięcia się długu brutto FIAT-a do astronomicznej wysokości 36,5 mld EUR (139,4 mld zł). Banki zastanawiają się również nad umieszczeniem w koncernie swojego przedstawiciela, który nadzorowałby jego codzienną działalność finansową. Na razie jednak nie chcą otwarcie ingerować w zarządzanie FIAT-em i dotąd nie poprosiły o miejsce w zarządzie.