Wierzyciele nie godzą się na dużą redukcję długów

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-10-06 00:00

Wierzyciele Huty Częstochowa chcą odzyskać należności, a ich brak zgody na redukcję długów może zniweczyć prywatyzację spółki.

W tym tygodniu Towarzystwo Finansowe Silesia zdecyduje, którego z potencjalnych inwestorów Huty Stali Częstochowa (HSCz) dopuścić do dalszych negocjacji. Zainteresowanymi są ukraiński Donbas, LNM z Antyli Holenderskich, amerykański Steel Capital i hinduski Industrie Global (spółka Ispatu). Po zakupie HSCz inwestor ma przejąć od wierzycieli majątek Huty Częstochowa.

I tu pojawiły się problemy. Wierzyciele cywilnoprawni, których należności wobec huty wynoszą około 800 mln zł, muszą najpierw powołać spółkę wierzycielską — która będzie dysponować majątkiem huty — umorzyć część wierzytelności i zamienić je na akcje. Te zaś kupi inwestor.

— W przypadku redukcji wierzytelności potrzebna jest zgoda wierzycieli reprezentujących co najmniej 51 proc. zobowiązań. Problem w tym, że wierzyciele finansowi nie są skłonni zgodzić się na wysoką redukcję. Dlatego też trwają negocjacje, by niezbędne 51 proc. głosów uzbierać dzięki zgodzie pozostałych wierzycieli — dowiedzieliśmy się ze źródeł zbliżonych do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), która prowadzi restrukturyzację huty i jest jednym z wierzycieli.

— Nie wszyscy wierzyciele akceptują wycenę majątku. Według ostatnich informacji, pozwoliłaby im odzyskać 33 gr za każdą złotówkę należności — mówi jeden ze związkowców.

A to oznacza, że wierzyciele zamiast 800 mln zł otrzymaliby nieco ponad 260 mln zł.

— ARP prowadzi negocjacje i mam nadzieję, że przekona wierzycieli. Wierzytelności trzeba zredukować do 150-200 mln zł. Należy bowiem realnie patrzeć na to, ile za majątek huty zapłacą inwestorzy — mówi Andrzej Szarawarski, wiceminister skarbu.

Wiele wskazuje na to, że wierzyciele nie mają wyjścia. Albo sprzedadzą majątek inwestorowi i odzyskają część należności, albo spółka upadnie. Wówczas za kilka miesięcy będzie sprzedawać ją syndyk i raczej nie uzyska od inwestorów warunków korzystniejszych niż obecne.