Wieś jest bezrobotna, będzie przekwalifikowana

www.ksberazmus.pl
opublikowano: 2011-05-16 12:19

Zdaniem specjalistów szansą na uniknięcie bezrobocia na śląskiej wsi jest przekwalifikowanie sporej części jej mieszkańców, zwłaszcza na terenach, gdzie wskaźnik bezrobocia sięga powyżej 15 proc.

Tak też jest w 6 powiatach województwa Śląskiego, gdzie rolnicy, a także ich domownicy trafiają na specjalne szkolenia zawodowe finansowane przez Unię Europejską. Dziś podobne projekty realizowane są prawie w każdym województwie. Na Śląsku bierze w nim udział 80 osób. Bezrobocie w powiatach objętych projektem sięga od 14,1 proc. (pow. lubliniecki) aż do 20,3 proc. – powiat myszkowski – dane WUP w Katowicach.

W całym woj. 10 proc., a na wsi 19 proc. bezrobotnych

Jeśli nie rola, to bezrobocie – tak od lat działa polska wieś. Dziś ponad 80 proc. gospodarstw rolnych na Śląsku produkuje na własny użytek. Tymczasem wskaźnik bezrobocia na terenach wiejskich województwa śląskiego jest najwyższy w regionie i oscyluje w granicach 15-16 proc. Dla porównania stopa bezrobocia w marcu dla całego województwa śląskiego wynosiła 10,8 proc.

- Wieś od lat nie radzi sobie z bezrobociem. Wiele osób opuszcza tereny wiejskie w poszukiwaniu pracy w mieście, są to jednak przede wszystkim osoby wykształcone, które swoje życie w mieście często rozpoczynają od studiów. Na wieś już nie wracają. Spora grupa, także ludzi młodych pozostaje na wsi. I tu zaczyna się problem.  Niskie kwalifikacje sprawiają, że ci pracownicy są mało atrakcyjni dla pracodawców.  Szansę na pracę poza rolą próbują wyrównać projekty unijne, takie jak „Zmiany nie bolą”, które uczą nowych zawodów lub przyuczają do nich – wyjaśnia Jarosław Zuzelski z Kliniki Szkoleń i Biznesu „Erazmus”.

O tym jak trudna jest sytuacja mieszkańców wsi woj. śląskiego świadczą chociażby statystyki. Na 8509 os. zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Będzinie, ponad 7 tys. stanowili mieszkańcy terenów wiejskich. – Projekt unijny i udział w nim, nie jest lekiem na całe zło, pozwala jednak na zdobycie dodatkowych kwalifikacji. Oprócz rolników, skierowany jest on także do ich domowników, często ludzi młodych, absolwentów liceów, szkół zawodowych, a nawet studentów – mówi.

Rolnicy nawet chętni do nauki

I tak oto mieszkańcy 6 powiatów mogą wziąć udział w szkoleniach na specjalistę ds. sprzedaży lub kierowcę tira. Zapisy trwają jeszcze do końca maja. To nie pierwszy tego typu projekt w tych powiatach. W 2010 roku Centrum Szkoleniowe „PRYM” z Katowic rozpoczęło realizację projektu, który uczy rolników m.in. agroturystyki i języka angielskiego. – Zainteresowanie szkoleniami jest spore, przede wszystkim wśród ludzi młodych, którzy myślą o jakieś alternatywie dla prowadzenia gospodarstwa, lub szukają innego pomysłu na życie na wsi – mówi Sebastian Macioł z Centrum Szkoleniowo-Edukacyjnego PRYM w Katowicach. 

W sumie w ramach projektu „Grunt to kwalifikacje” szkoli się 80 rolników. Teraz za sprawą projektu Kliniki Szkoleń i Biznesu „ERAZMUS” kolejne 80 może wziąć udział w bezpłatnych szkoleniach. – Zajęcia mają dostarczyć praktycznej wiedzy i umiejętności. Jeden z bloków pozwala zdobyć prawo jazdy kat. C. Cały kurs uzupełniony jest także szkoleniem z zakresu języka angielskiego – mówi Zuzelski.