WIG 20 osiągnął 4-miesięczny szczyt

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-11-05 00:00

Indeks WIG 20 rozpoczął tydzień od skutecznego ataku na poziom 1200 punktów. Entuzjazm inwestorów okazał się jednak chwilowy. Gdy w Polsce wskaźniki stopniowo osuwały się, na Zachodzie gracze cieszyli się z rosnących kursów akcji. Polski rynek okazał się najbardziej sceptyczny wobec raczej pozbawionych podstaw wzrostów na giełdach w Stanach Zjednoczonych. Trudno bowiem oczekiwać, że prognozowana obniżka, i tak już przecież śladowych stóp procentowych przez Fed wywoła w tamtejszych konsumentach nagłą chęć zakupów.

Wskaźnik rodzimych blue chipów zdołał jednak zakończyć dzień na najwyższym poziomie od czterech miesięcy. Obroty były niewielkie, a popyt koncentrował się na papierach spółek, na które najbardziej liczyli analitycy w kontekście raportów kwartalnych. W górę szły więc wyceny Banku Zachodniego WBK, BPH PBK, Comarchu, a nawet KGHM, któremu powoli zaczyna przeszkadzać coraz wyższa wartość złotego. Nieco słabsze były walory Banku Pekao SA, który — podobnie jak Kredyt Bank i ING BSK — opublikował swój raport kwartalny dopiero po sesji. Kursy tych dwóch ostatnich spółek były słabsze od rywali, bo rynek obawiał się poziomu ich kwartalnych rezerw.

Notowania nowosądeckiego Optimusa chwilowo zawieszono. BRE Bank i Zbigniew Jakubas realizują bowiem umowę kupna 1,8 mln akcji spółki od ITI, płacąc za pojedynczy walor 21 zł. Chociaż transakcja ta to prawdopodobnie element wcześniej ustalonych rozliczeń w tym trójkącie, kurs spółki zyskał kilkanaście procent. W tym wypadku, popyt ma zdecydowanie spekulacyjny charakter. Niemniej jednak, wzmożone zakupy walorów przedstawiciela sektora zaawansowanych technologii zaowocowały relatywnie wysokimi, rzadko spotykanymi w przypadku tej spółki, obrotami.

Równie intensywny handel towarzyszył także papierom Netii. Inwestorzy realizując zyski z tej inwestycji, w skali miesiąca ponad 120 proc., doprowadzili do przeceny telekomu, w efekcie czego jego walory należały w poniedziałek do najsłabszych na parkiecie.

Przed sesją wyniki kwartalne podała Agora. Pięć milionów złotych skonsolidowanego zysku kwartalnego to mniej niż oczekiwali analitycy. Jednak kurs akcji wydawcy „Gazety Wyborczej” początkowo zachowywał się zaskakująco dobrze i niespodziewanie sporo zyskiwał. Podaż nasiliła się po wypowiedziach szefowej spółki, która poinformowała o oczekiwanej stagnacji na rynku w 2003 r.

Rosła za to wycena Grupy Kęty, której zdecydowanie pomogło podniesienie przez producenta wyrobów aluminiowych z 42,2 do 47 mln zł tegorocznej prognozy skonsolidowanego zysku netto.

Poprawiły się także notowania Polfy Kutno, jednego z czołowych polskich producentów wyrobów farmaceutycznych, który rozważa podwyższenie prognoz rocznego zysku i przychodów.

Całkiem nieźle przez niemal całą sesję zachowywał się Softbank. To przede wszystkim efekt podpisania kontraktu z Hewlett-Packard o wartości ponad 14 mln zł.

Poniedziałkowa sesja udowodniła, że naszej giełdzie przydałaby się korekta. Być może wywołają ją właśnie raporty spółek. Po sesji okazało się, że Pekao SA będzie miał duże kłopoty z realizacją prognozy 1 mld zł zysku netto w całym roku. We wtorek rynek oceni też efekty działalności m.in. Kredyt Banku, Banku Handlowego, ING BSK, Comarchu, Computerlandu oraz KGHM i Jelfy. Gracze poznają też rezultaty Orbisu.

W dłuższej perspektywie istnieją jednak nadal spore szanse na kontynuację wzrostów. Sprzyjają im dobre nastroje na świecie i znakomite dane o polskim eksporcie. Spadek wartości dolara poniżej 4 zł sugeruje, że do zakupów w Polsce coraz odważniej przystępuje zagranica.