WIG 20 znowu pobił rekord wszech czasów
Kolejny raz korzystne zmiany na rynkach północnoamerykańskich zachęciły znaczną część inwestorów do dokonania wzmożonych zakupów na warszawskiej giełdzie. Wzrost wartości indeksu Nasdaq o ponad 1 proc., przyczynił się do znacznego popytu na walory krajowych spółek informatycznych.
DZIĘKI TEMU subindeks WIG Teleinformatyczny zyskał 4,5 proc., co wpłynęło również na pobicie przez WIG 20 rekordu wszech czasów. Wynosi on już 2 452 punkty. Najwięcej jednak na wartości zyskały Narodowe Fundusze Inwestycyjne, które kontynuując niedawno rozpoczętą hossę, zanotowały średnio przeszło 10-proc. wzrost.
PIĄTKOWYM zmianom na rynku papierów wartościowych towarzyszyła duża aktywność inwestorów. Zarówno ilość złożonych zleceń jak i wartość obrotów znacznie przekroczyły te, jakie osiągnięto dzień wcześniej. Nie wszystkie jednak przedsiębiorstwa giełdowe cieszyły się popularnością.
INWESTORZY w obecnej sytuacji najgorzej ocenili branżę budowlaną. Spowodowało to spadek wartości spółek zwłaszcza z tego sektora. Nieco lepiej wypadły banki, chociaż ogólnie i one były w niełasce. Dotyczy to głównie BIG BG, w którym prawdopodobnie dobiega już końca spór między głównymi akcjonariuszami. To z kolei wyklucza dalszą rywalizację zmierzającą do przejęcia kontroli nad bankiem, a tym samym stanowiąc przesłankę do windowania cen akcji do poziomu znacznie przekraczającego realną wartość emitenta.
W NADCHODZĄCYM tygodniu nadal bacznie należy przyglądać się temu, co dzieje się za oceanem. W Stanach Zjednoczonych niemal wszyscy wyczuleni są na zmiany w gospodarce, które mogą spowodować wzrost inflacji. To z kolei może przyczynić się do zaostrzenia polityki pieniężnej państwa, a w konsekwencji wyhamowania wzrostu gospodarczego i hossy na tamtejszych rynkach.
OBAWY TE, mimo że są powtarzane od dłuższego czasu, nie straciły na aktualności. Można wręcz powiedzieć, że wraz z kontynuacją obecnego trendu ryzyko ich wystąpienia ciągle rośnie. A to oznacza, że gdy na giełdach amerykańskich będą spadać kursy akcji, to wycena krajowych przedsiębiorstw będzie spadać jeszcze szybciej, zwłaszcza tych związanych z Internetem. Przykłady takich zachowań inwestorów na polskim rynku widoczne były w 2000 roku już kilkakrotnie.