WIG20 jest już gotowy, by zaatakować 4000 pkt

Katarzyna Płaczek
09-07-2007, 00:00

W minionym tygodniu popyt nie przypuścił agresywnego ataku. Mimo to udało się bykom doprowadzić do ukształtowania nowych rekordów indeksów WIG i WIG20. Styl nie zachwyca, czasami nawet budzi wątpliwości. Z drugiej strony ostatnie wzrosty nie przegrzały wskaźników. Inwestorzy nie dostali zadyszki, która mogłaby wymagać zdecydowanej i nieuniknionej korekty.

Życzylibyśmy sobie większej dynamiki wzrostów, ale nie można narzekać. Warto pamiętać, że weszliśmy w sezon wakacyjny, charakteryzujący się spadkiem aktywności. Być może w minionym tygodniu przyczyniło się też do tego po części święto narodowe w USA. Być może to po prostu sezonowość. Ale uwaga — sytuacja wkrótce może się zmienić. Nawet te niemrawe wzrosty doprowadziły indeks WIG20 w okolice oporu, jaki wyznacza górne ograniczenie wzrostowego klina (3875 pkt). Robi się coraz ciekawiej, bo znacznie zawęża się przestrzeń do konsolidacji pomiędzy tą właśnie barierą podażową a średnią kroczącą SK-15, jaka przebiega na wysokości 3774 pkt. To z kolei jest bariera popytowa.

Widełki konsolidacji dzieli 100 pkt. Dużo mniej niż 3 proc. obecnej wartości indeksu. To zdecydowanie za mało, by mogło dojść do konsolidacji między tymi poziomami. Trzeba się powoli przygotować do przełamania przez indeks jednej z tych kluczowych barier. Pytanie za 100 punktów: której — dolnej czy górnej?

Odpowiedź nie jest prosta. Biorąc pod uwagę rozkład wolumenu obrotów, wydaje się, że test oporu niekoniecznie musi zakończyć się kapitulacją byków. Wskaźniki też wyglądają dość dobrze, gdyż poruszają się w okolicy swoich wsparć, zachowując całkiem spory potencjał wzrostowy. Wydaje się, że także niedźwiedzie pozostają nieco w uśpieniu. Byki powinny więc mieć uproszczone zadanie. Kolejnym argumentem po stronie popytowej jest obrona linii szyi formacji podwójnego szczytu, utworzona na wykresie amerykańskiego indeksu DJ IA. Obrona tego wsparcia powinna co najmniej zaniepokoić sprzedających, jeżeli w ogóle nie zmusić do działania w przeciwnym kierunku. Wskaźnik Ultimate Oscillator dla tego amerykańskiego indeksu ma szansę powrócić ponad swój poziom równowagi i złamać spadkową linię trendu. A zatem także w Ameryce są zdecydowanie większe szanse na kontynuację wzrostów. Czy niedźwiedzie odwrócą bieg wydarzeń? Nie byłabym tego taka pewna. Nadal unikałabym strategii łapania szczytu.

Co mówią kontrakty

Nadal długie

Nasz system transakcyjny nadal zaleca trzymanie długich pozycji. Do gry wracają spółki surowcowe, banki też nieźle się trzymają. To wystarczy, by indeks piął się wyżej. A na celowniku pozostaje psychologiczny poziom 4000 pkt. I wcale nie musi okazać się docelowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

S&P

Puls Biznesu

Puls Inwestora / WIG20 jest już gotowy, by zaatakować 4000 pkt