WIG20 najsłabszym indeksem Europy

Jakub Ozdowski
22-10-2008, 00:00

Początek handlu na GPW był fatalny, zakończenie jeszcze gorsze. Indeks WIG20 znów leciał w przepaść, pogłębiając dno bessy do 1683,66 pkt. WIG20 wypadł najsłabiej w Europie. Już na starcie WIG20 stracił cały wtorkowy dorobek. Wskaźnik największych spółek na dzień dobry poszedł w dół o 2,35 proc. Od godziny 11.00, gdy węgierskie władze monetarne podniosły stopy procentowe aż o 300 pkt baz., WIG20 systematycznie staczał się po równi pochyłej. Na finiszu było jeszcze gorzej, bo Wall Street na otwarciu poszła ostro w dół. WIG20 stracił ostatecznie 7,6 proc., przebijając 1,7 tys. pkt. Tak nisko w tej bessie jeszcze nie byliśmy.

Można odnieść wrażenie, że inwestorzy w Polsce cierpią za cały świat, choć nie ma powodów. Spadki wywołał kryzys, który rozpoczął się w USA. Zjazdy przyspieszyły, gdy finansowa choroba dotarła do Europy. Gdy okazało się, że Węgry i Ukraina są kompletnie nieprzygotowani do kryzysu, polski rynek akcji także spadał. Nasza gospodarka w porównaniu z węgierską powinna być oazą spokoju. Rozwija się stabilnie, bez szoków wywołanych złą polityką fiskalną i histerycznymi decyzjami władz monetarnych. Tymczasem to WIG20 był wczoraj najgorszym indeksem Europy. Dużo lepiej wypadł nawet węgierski BUX, który stracił 3,43 proc.

Źle się działo na rynkach całego świata, z surowcowymi włącznie. Cena miedzi na giełdzie metali w Londynie zjechała w trakcie sesji na GPW z ponad 4,4 tys. USD do nieco ponad 4,2 USD za tonę. Coraz tańsza jest również ropa naftowa. Kontrakty terminowe na ten surowiec są najniżej od blisko 13 miesięcy. Tuż po zakończeniu sesji w Warszawie za baryłkę ropy naftowej na Nymex trzeba było zapłacić około 68 dolarów.

Za tak głęboką przecenę WIG20 odpowiadają przede wszystkim KGHM oraz dwa największe polskie banki. Lubiński koncern miedziowy staniał o 10,3 proc. Za akcję KGHM płacono już tylko 22,2 zł (najmniej od ponad 3 lat!). Fatalnie wypadł bank Pekao, który stracił 9,8 proc. Tak głęboki spadek był mocno przesadzony. Włoski Unicredit, główny akcjonariusz polskiego banku, o wiele bardziej narażony na skutki kryzysu, został przeceniony na GPW tylko o 4,4 proc. PKO BP, postrzegany jako solidna, państwowa instytucja, staniał o 6,4 proc. Niedoszły partner PKO, węgierski OTP, odnotował stratę 5,9 proc.

Jakub Ozdowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / WIG20 najsłabszym indeksem Europy