Co prawda, WIG20 spadł do poziomu najniższego od listopada 2005 r., jednak bardziej istotny od tego jest fakt, że przebijamy dołek z czerwca 2006 r., który powinien być istotnym punktem wsparcia. Jeśli nie obroni się na najbliższych sesjach, możliwe będą spadki WIG-u20 w okolice 2100-2000 pkt - napisał Piotr Dudziński, szef działu sprzedaży instytucjonalnej DI BRE Banku, w środowym komentarzu dla „Rzeczpospolitej”.
Specjalista podkreśla, że obecnie rynkiem w ogromnym stopniu rządzą emocje.
Wynika to z faktu, że duży udział w rynku mają - bezpośrednio i poprzez fundusze
inwestycyjne - inwestorzy indywidualni. To oni patrzą na to, co dzieje się na
Zachodzie. W ciągu kilku najbliższych tygodni ci, którzy najbardziej się boją,
sprzedadzą akcje. Jeśli tak się stanie, rynkiem przestaną rządzić emocje. Wtedy
– uważa Piotr Dudziński - na GPW zagości stabilizacja.