Środa
była kolejną z rzędu sesją próby sił. Tym razem - co było ostatnio rzadkością -
górą były byki. Indeks WIG20 zdołał dźwignąć się z -3,7 proc. na 2,19 proc. Z
pewnością pomogły wzrosty na otwarciu nowojorskiej giełdy. Ale tego należało się
spodziewać po mocnych spadkach dzień wcześniej. Jednak do optymizmu jeszcze
droga daleka.
WIG20 wyrwał się z czeluści piekieł
Środa była kolejną z rzędu sesją próby sił. Tym razem - co było ostatnio rzadkością - górą były byki.