Tylko na dzień dobry WIG20 pokonał psychologiczną barierę 1,8 tys. pkt., zyskując ok. 4,3 proc. Na większości europejskich giełd było jeszcze lepiej. Najwięksi rywale krajowych blue chipów, CAC40, DAX i FTSE100 zyskały na otwarciu ok. 5 proc. Na naszym kontynencie błyszczał tuż po godz. 9, zdziesiątkowany przez bessę, rosyjski RTS (prawie 8 proc.) W tym samym czasie mocno drożała ropa naftowa w elektronicznym handlu na NYMEX (ponad 6 proc. od piątkowego zamknięcia).
Europejskie indeksy wystrzeliły w poniedziałek - po tym, jak na azjatyckich parkietach zagościł optymizm po wypowiedzi prezydenta-elekta. Barack Obama poinformował w sobotę opinię publiczną o zakrojonym na cały kraj planie robót publicznych największym od 50 lat! Następca Georga W. Busha zamierza stworzyć ponad 2,5 mln miejsc pracy budując mosty, drogi i budynki użyteczności publicznej.
Wśród krajowych blue chipów najmocniej w górę idą akcje największego polskiego banku Pekao, który zyskiwał na otwarciu ponad 6 proc. Tuż za nim znajdował się przedstawiciel deweloperów, Polnord, pnący się do góry o ok. 6 proc. W pierwszej trójce znalazł się jego rywal branżowy, GTC, z 5,7-proc. wzrostem. Wśród 20 największych spółek notowanych na GPW wszystkie zyskiwały na wartości.
O godz. 9:24. WIG20 rósł o 4,6 proc. Trochę słabiej radzą sobie maluchy i
średniaki, które szły w górę odpowiednio o 1,3 proc. i 2,4 proc.