WIG20 zyskał 1,37 proc. w ciągu tygodnia

opublikowano: 2007-03-16 17:47

Zgodnie z oczekiwaniami końcówka piątkowej sesji przyniosła sporą dawkę emocji, co ma związek z ustawianiem przez graczy z rynku terminowego poziomów rozliczenia dla wygasającej dziś marcowej serii instrumentów pochodnych.

Po godzinie 15 indeks WIG20 wystrzelił nagle o ponad 50 pkt, podobnie jak to miało miejsce na finiszu sesji w środę. W odróżnieniu jednak od tamtej sesji, dziś zwyżka cen miała poparcie w adekwatnym zachowaniu indeksów giełd zachodniej Europy. Humory inwestorom poprawiły najważniejsze w tym tygodniu dane ze Stanów Zjednoczonych.

Po publikacji lutowej inflacji w USA, inwestorzy na czołowych giełdach Europy Zachodniej odetchnęli z ulgą. Dynamika inflacji wyniosła 0,4 proc., podczas gdy średnia prognoz ekonomistów wynosiła 0,3 proc. Nie uwzględniając cen żywności i inflacji spodziewano się 0,2-proc. zwyżki i dokładnie tyle wynosi odczyt wskaźnika.

Po godzinie 13.30 indeksy giełd Eurolandu odbiły po tym jak przed publikacją notowały sesyjne minima. Natomiast na giełdzie warszawskiej inwestorzy z początku nie zareagowali. Obudzili się z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem i wartość akcji blue chipów zaczęła dynamicznie gonić rosnące kursy europejskich przedsiębiorstw. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień 0,81-proc. zwyżką do poziomu 3314,67 pkt.

W perspektywie całego tygodnia indeks elitarnej dwudziestki GPW zyskał na wartości 1,37 proc. Wśród poszczególnych komponentów najlepiej wypadł BRE Bank z ponad 6-proc. dodatnią stopą zwrotu, z czego dziś podrożały o 4 proc. wieńcząc sesję ustanowieniem nowego historycznego szczytu 440 zł. Na pobicie poprzedniego rekordu 436 zł trzeba było czekać 14 sesji.

Do udanych tydzień zaliczą posiadacz akcji PGNiG, które dały zarobić 5,3 proc. Inwestorzy posłuchali się UniCredit CA IB, które podniosło rekomendację z "trzymaj" do "kupuj" a cenę docelową z 3,75zł do 4,45zł. Za jedną akcję przedsiębiorstwa kierowanego przez Krzysztofa Głogowskiego gracze płacą 3,97 zł.

Natomiast najgorszą inwestycją minionego tygodnia były akcje największego giełdowego dewelopera. Inwestorzy GTC stracili 3,4 proc. zainwestowanego kapitału, ale mogą spać spokojnie dopóki nie dojdzie do zamknięcia luki hossy 45,87-47,1 zł z 8 marca. Póki co walory warte są 47,75 zł.

Mimo wyciągania za uszy kursu PKN Orlen podczas sesji środowej i piątkowej, bilans tygodnia jest dla akcjonariuszy niekorzystny. Do inwestycji w akcje rafinerii zniechęcały zmiany kadrowe w zarządzie dokonane w czwartek. Względem poprzedniego piątku akcje zniżkowały o 1,2 proc. do 44,2 zł.