Pod koniec poniedziałkowej sesji kupujący zaatakowali tegoroczne maksima indeksu WIG oraz WIG20, natomiast wczoraj już przed południem osiągnięte zostały nowe szczyty. Największe spółki dotarły powyżej poziomu 2570 punktów, czyli w rejony jakich na krajowym parkiecie nie widziano od połowy ubiegłego roku. Spośród blue chipów akcje Banku Handlowego, KGHMu, Bogdanki, PGNiG oraz PZU i Synthosu znajdują się na historycznych maksimach lub w ich okolicach.
Istotnym powodem podwyższonej zmienności w Warszawie jest wygasanie grudniowych serii kontraktów terminowych, co będzie mieć miejsce w piątek. Na uwagę zasługuje ponadprzeciętna średnia liczba kontraktów jaka przypadała na jedną transakcję podczas minionych sesji tego tygodnia. Wskazuje to na to, że do gry dołączyli duzi gracze, którzy na wypracowania tegorocznych wzrostów mają coraz mniej czasu. Z kolei liczba otwartych pozycji na kontraktach pobiła po raz kolejny tegoroczny rekord, przekraczając w poniedziałek 160 tysięcy. Warto mieć na uwadze że ten tydzień jest ostatnim pełnym w tym roku, a w kolejnym inwestorzy w Warszawie będą mieli okazję handlować tylko dwa razy.
Najprawdopodobniej ostatnie słowo w temacie skali kontynuacji wzrostów będzie należało do Amerykanów. Rynki wyraźnie wyczekują informacji co do postępu w negocjacjach Kongresmenów w kwestii fiskalnego klifu. Dotychczasowe doniesienia wskazują, że kompromis powinien zostać osiągnięty w wyznaczonym czasie, czego potwierdzenie może być istotnym sygnałem prowzrostowym.