Wilbo marzy się Azja

GRA
opublikowano: 29-04-2008, 00:00

Rybna spółka planuje poważne inwestycje. Chce wejść z produkcją do Chin i Kazachstanu. Może na to wydać 20 mln zł.

Rybna spółka planuje poważne inwestycje. Chce wejść z produkcją do Chin i Kazachstanu. Może na to wydać 20 mln zł.

Wilbo wciąż przechodzi restrukturyzację i leczy się z problemów finansowych. Nie przeszkadza to firmie myśleć o inwestycjach. I to niemałych.

— Rozważamy uruchomienie produkcji w Chinach i w Kazachstanie. Zaletą Chin jest wielki rynek zbytu, Kazachstan dałby nam dostęp do rynków byłego ZSRR — mówi Leszek Stypułkowski, prezes Wilbo.

Wschodnie inwestycje przeprowadzane będą zapewne na zasadzie joint venture z lokalnymi partnerami. Do końca roku zarząd zadecyduje, gdzie i kiedy ruszą takie projekty. Na ich sfinansowanie może przeznaczyć 20 mln zł.

— Na tę kwotę składa się gotówka i kredyty bankowe, które już uzyskaliśmy — wyjaśnia prezes.

Oprócz tego planowane są przejęcia firm krajowych. Wilbo ma bowiem zamiar stworzyć grupę kapitałową.

— Prowadzimy wstępne rozmowy z przetwórcami ryb o przychodach na poziomie minimum 50 mln zł. Interesują nas również spółki dystrybucyjne — twierdzi Leszek Stypułkowski.

To ambitne plany jak na spółkę, która w I kwartale zanotowała 1,8 mln zł zysku netto. Prezes podkreśla jednak, że w porównaniu z takim samym okresem w zeszłym roku zarobek poprawił się o 120 proc. Spadła jednak sprzedaż z 47,5 mln zł do 39,9 mln zł.

— Zrezygnowaliśmy po prostu z nierentownych kontraktów. Dawały nam 5-6 mln zł sprzedaży, ale żadnych zysków. Dzięki ich eliminacji znacząco wzrosła nam rentowność — tłumaczy Leszek Stypułkowski.

Prognoz na 2008 r. Wilbo nie podaje. Prezes szacuje jednak, że zysk netto może wynieść 3 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Wilbo marzy się Azja