Wina podatnika z góry przesądzona

23-03-2016, 22:00

Spółki przyspieszą z restrukturyzacjami. Po nowym roku takie działania będą definiowane ustawowo jak optymalizacja

Najnowsze propozycje zmian w podatkach dochodowych skłaniają przedsiębiorców do ewentualnego skorygowania swoich planów biznesowych. Za 9 miesięcy, kiedy miałyby wejść w życie nowe rozwiązania, może być na to za późno. Projekt nowelizacji obu ustaw o podatkach dochodowych, od osób fizycznych (PIT) i prawnych (CIT), który obecnie jest w trakcie uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych, ma służyć uszczelnieniu systemu podatkowego i ograniczeniu unikania opodatkowania. Fiskus chce to zrobić, doprecyzowując obecne przepisy, określające, co podlega PIT i CIT, a także rozszerzając listę dochodów nimi objętych.

TEZA Z GÓRY ZA- ŁOŻONA:
Zobacz więcej

TEZA Z GÓRY ZA- ŁOŻONA:

— Obecnie istnieje domniemanie niewinności, po zmianach domniemanie winy — komentuje zmiany w CIT ważne dla fuzji i podziałów spółek Mariusz Machciński, partner w Stone & Feather Tax Advisory. Ustawodawca z góry przyjmie założenie, że cel takich działań jest wyłącznie podatkowy, jeżeli przedsiębiorca nie udowodni inaczej. ARC

Nie mniej niż na rynku

Jeśli wszystkie proponowane zmiany wejdą w życie, podatników czeka nowe podejście fiskusa do zbywania czy przenoszenia własności składników majątku jako wkład do innej spółki. Obecnie w przypadku wniesienia aportu przychodem jest wartość nominalna otrzymanych w zamian udziałów (akcji). Gdy jednak udziały czy akcje nie są wydawane, przychód jest ustalany w wysokości określonej w umowie spółki i jeśli odbiega od wartości rynkowej, przyjmuje się właśnie tę wartość. Projektowana nowelizacja zapowiada, że w takich przypadkach przychodem będzie wartość przedmiotu wkładu określona w umowie, statucie lub innym dokumencie, ale nie mniejsza niż wartość rynkowa.

— Jest to kolejny i prawdopodobnie ostatni etap trwającego od lat sporu podatników i organów podatkowych dotyczącego wysokości przychodu, od którego należy zapłacić podatek w razie wniesienia wkładu niepieniężnego do spółki kapitałowej i spółki komandytowo–akcyjnej, innego niż przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część — mówi Maciej Pilarek, radca prawny, partner w kancelarii Sadkowski i Wspólnicy. Wyjaśnia, że przepisy są niejasne i według podatników przychodem powinna być wartość nominalna udziałów otrzymanych w spółce, do której wniesiono aport, bez uwzględniania wartości wkładu przekazanej na kapitał zapasowy (agio). Zdaniem organów podatkowych, opodatkowaniu podlega również ta wartość. W wyroku wydanym w lipcu 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny przychylił się do poglądów podatników.

— Obecnie resort finansów chce zmienić przepis w sposób zgodny z własną interpretacją — podkreśla Maciej Pilarek. Jakub Prusiński, radca prawny z Działu Planowania Podatkowego w tej samej kancelarii, ocenia, że po takiej zmianie efekt podatkowy aportu stanie się tożsamy ze sprzedażą.

— Choć rozwiązanie tego typu ograniczy możliwość dokonywania niektórych optymalizacji podatkowych, np. obejmujących wniesienie aportem znaku towarowego do spółki kapitałowej, to może też znacznie utrudnić przeprowadzanie restrukturyzacji mających powody stricte biznesowe — wyjaśnia radca.

Mariusz Machciński, doradca podatkowy, partner w Stone & Feather Tax Advisory, podaje dla przykładu, że gdy samochód wyceniony zostanie na kwotę 50 tys. zł, to taki będzie przychód do opodatkowania w przypadku wniesienia tego auta aportem np. do spółki komandytowo-akcyjnej (SKA). Obecnie można przyjąć, że chociaż wartość rynkowa samochodu sięga 50 tys. zł, to ten wkład jest wart 30 tys. zł i zarazem taki właśnie udział staje się przychodem w rozliczeniach z fiskusem.

— Trochę nielogiczne są obecne reguły — przyznaje Mariusz Machciński. Jego zdaniem, nowe przepisy będą bardziej precyzyjne, co też nie jest bez znaczenia dla wysokości „wsadów” na kapitały zakładowy i zapasowy spółki oraz ich proporcji. Jednak z punktu widzenia optymalizacji będzie to zmiana „na minus”.

Fuzje, podziały, wymiana

To nie koniec zmian ważnych dla planowanych restrukturyzacji. Obecnie dochód powstały po łączeniu lub podziale spółek jest zwolniony z opodatkowania, jeżeli to wynika z uzasadnionych przyczyn ekonomicznych. Te przepisy zostaną zaostrzone. Zwolnienia nie będzie można stosować, gdy głównym lub jednym z głównych celów połączenia lub podziału jest uniknięcie lub uchylenie się od opodatkowania. Do tak zaproponowanego przepisu dodano jeszcze założenie, które można streścić następująco: domniemywa się, że takie właśnie są cele tego rodzaju czynności, jeżeli ich nie przeprowadzono z uzasadnionych przyczyn ekonomicznych. Tak samo potraktowano wymianę udziałów, dla których obecnie ustawy o PIT i CIT nie stawiają takich ograniczeń. Projektodawca powołuje się na dyrektywy unijne, pozwalające na cofnięcie przez państwo korzyści podatkowych również w odniesieniu do wymiany udziałów. MF podnosi w uzasadnieniu projektu, że wyłączenie takiej transakcji z opodatkowania służyło optymalizacji podatkowej i nie ma podstaw, aby nadal utrzymywać taki stan prawny.

— Obecnie wymiana udziałów polega na wniesieniu udziałów (akcji) w spółce kapitałowej tytułem wkładu niepieniężnego do innej spółki kapitałowej przy założeniu, że wnoszone udziały (akcje) pozwalają na uzyskanie bezwzględnej większości praw głosu w tej spółce — wyjaśnia Jakub Prusiński z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy.

Dla podmiotu, który dokonuje aportu i w zamian otrzymuje udziały lub akcje w spółce nabywającej, taka transakcja nie wiąże się z żadnym obowiązkiem podatkowym. Wymiana udziałów to korzystne rozwiązanie, gdy z biegiem czasu są one coraz więcej warte. Po ich „przerzuceniu” do innej spółki w grupie i uzyskaniu za taki aport udziałów o takiej samej nominalnej wartości (odpowiadającej rynkowej) koszt ich nabycia wynosi tyle, co przychód. Ponieważ opodatkowaniu podlega różnica między przychodem i kosztami uzyskania przychodów, to w tym przypadku jest ona równa zeru. Nabywca może sprzedać udziały bez podatku.

Cel (nie)gospodarczy

— Zwolnienia z opodatkowania podziałów i połączeń służyły rozwojowi rynku kapitałowego, przepływowi kapitału. Natomiast wymiana udziałów była wręcz neutralna podatkowo i niewątpliwie miała znaczenie optymalizacyjne. To było istotne dla przedsięwzięć restrukturyzacyjnych, gdy np. spółka zamierzała wejść na giełdę i musiała zmienić swoje struktury — mówi Mariusz Machciński.

Po zmianach takie transakcje będą opodatkowane, jeżeli podatnik nie wykaże ich uzasadnienia gospodarczego. Można powiedzieć, że dla połączeń i podziałów spółek podobnie jest obecnie, tyle że inaczej ten warunek jest uregulowany prawnie, o czym świadczy dodanie wspomnianego przepisu o domniemaniu określonych celów tego rodzaju operacji.

— Obecnie istnieje domniemanie niewinności. Po zmianach będzie domniemanie winy — takie założenie, z góry i jeżeli przedsiębiorca nie udowodni inaczej, to znaczy, że cel był wyłącznie podatkowy — wyjaśnia doradca ze Stone & Feather Tax Advisory. Mariusz Machciński radzi plany restrukturyzacyjne opisać i dołączyć do dokumentacji wewnętrznej w spółce. Tego rodzaju przedsięwzięcia mogą mieć np. postać uchwały zarządu. Na razie obserwuje on, że po ujawnieniu projektowanych zmian przedsiębiorcy rozważają zakończenie w tym roku restrukturyzacji, które ewentualnie zamierzali przeprowadzić.

227 mln zł Taki wzrost dochodów sektora finansów publicznych szacuje MF w pierwszym roku obowiązywania nowych regulacji uszczelniających system podatkowy, w tym 213 mln zł dla budżetu państwa, a 64 mln zł dla samorządu terytorialnego.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Wina podatnika z góry przesądzona