Wind Mobile wymyślił Granie na Czekanie. Odniósł sukces, ma kolejne projekty, a pieniądze znajdzie na NewConnect.
Prawie 50 lat dźwięku dziennie — brzmi dziwnie, ale właśnie przez tyle czasu klienci operatorów komórkowych słuchają różnych wersji usługi halodzwonków. U różnych operatorów usługa muzyki w czasie oczekiwania na połączenie nazywa się inaczej, ale wszędzie wdrażała ją ta sama firma — Wind Mobile.
— Firma w obecnym kształcie istnieje od 2007 r., ale kontynuuje działalność mojej wcześniejszej firmy — Wind Telecom — mówi Igor Bokun, prezes i założyciel spółki.
Spółka zaczęła działalność, kiedy telefony komórkowe były znacznie prostsze. Pomysłodawcy skupili się więc na usługach dodanych, które będą realizowane przez operatorów, a nie przez aparaty. Pierwszym produktem były śmieszne powitania na poczcie głosowej. Prawdziwy przełom przyniósł jednak kontrakt z Erą na wdrożenie Grania Na Czekanie.
— To koncepcja prosta, ale złożona w realizacji — mówi Igor Bokun.
Usługa zrobiła furorę. Wdrażali ją kolejni operatorzy, a dziś korzysta z niej już prawie 5 mln Polaków. Co ciekawe, w Polsce jest o wiele popularniejsza niż w innych krajach, gdzie są dostępne takie usługi. Wind Mobile zajmuje się nie tylko usługą od strony technicznej, ale dla Orange również zarządzaniem nią i marketingiem.
Wind Mobile zamierza wykorzystać swoją szansę. Ma wiele pomysłów, ale potrzebuje pieniędzy na ich realizację. Pójdzie po nie na NewConnect. Przeprowadzi niewielką emisję (około 3 mln zł), niewielkie pakiety mogą sprzedać również dotychczasowi akcjonariusze (większościowy pakiet ma fundusz IIF, kolejne 35 proc. fundusz z grupy Intel Capital, pozostałe akcje mają założyciele). Debiut zaplanowano na drugą połowę wakacji.
Jeden cel emisyjny, to przejęcie od pozostałych operatorów zarządzania usługą halodzwonków. Kolejny — mocne wyjście za granicę. Spółka ma obecnie kontrakty z polskim Orange i T-Mobile, które mogą otworzyć jej drogę za granicę.
— Mamy już umowę ramową z France Telecom. Od strony formalnej nie ma przeszkód, żeby sprzedawać tę usługę do innych oddziałów Orange za granicą — mówi Igor Bokun.
Kolejny cel emisyjny to wprowadzenie nowej usługi. Czas, wykorzystywany na halodzwonki, Wind Mobile chce wykorzystać do nadawania reklam. Osoba, która się na to zgodzi, w zamian dostanie bonus od operatora. Reklamę będzie można wybrać. Wszystkie mają być mało inwazyjne.
— Chcemy wejść z tym jeszcze w tym roku. Usługa zapewni nam dużą dynamikę, co będzie widać w wynikach finansowych już w 2012 r. — zapowiada prezes.
W ubiegłym roku spółka miała około 8 mln zł przychodów i 1,4 mln zł zysku netto. W tym roku chce mieć 13 mln zł przychodów i 2,3 mln zł zysku netto.