Windows 8 zbliży tablety do biznesu

Nowy system Microsoftu nie podbije sprzedaży komputerów. Na sukces musi najpierw zapracować

Premiera Windows 8 26 października będzie najważniejszym wydarzeniem roku na rynku IT. Szykują się na to wszyscy producenci sprzętu komputerowego. Gorączka widoczna jest także w Polsce. Od kilku dni coraz więcej urządzeń z Windows 8 pojawia się w przedsprzedaży. Jednak przedstawiciele rynku nie mają złudzeń: nowy system Microsoftu nie wygra ze spowolnieniem. Dzięki niemu sprzedaż komputerów nie skoczy od razu po rekord.

— Pojawienie się na rynku nowego Windowsa nie spowoduje, że czwarty kwartał będzie rekordowy. Ten system osiągnie sukces, ale nie błyskawicznie — mówi Piotr Bieliński, prezes Actiona, dystrybutora sprzętu IT.

Klienci biznesowi nie przerzucą się na niego od razu. Wiąże się to z kosztami, więc dadzą sobie czas, by się z nim oswoić. Dlatego też w magazynach przed najważniejszym w branży ostatnim kwartałem roku Action ma tylko połowę komputerów z nowym systemem Microsoftu.

— Ponadto Windows 7 jest bardzo dobrym systemem i nikt nie będzie się go pozbywał tak chętnie jak wcześniejszej Visty. Dlatego całe uderzenie Microsoftu i producentów pójdzie w klienta detalicznego. Tych zaś na razie odstraszy zbyt duża innowacyjność — uważa prezes Actiona.

Kafelki za okienka

Windows 8 jest pierwszym system operacyjnym Microsoftu, który będzie działał na tabletach i smartfonach. Obsługuje ekrany dotykowe i zrywa z okienkami, do czego przyzwyczaiła cały świat firma Billa Gatesa. Zamiast nich proponuje kafelki.

— Premiera Windows 8 będzie miała inny wpływ na rynek niż debiut poprzednich systemów operacyjnych Microsoftu. Wcześniej rozpoczynało to sprzedaż komputerów z nowym systemem. Klient miał prosty wybór. Teraz stanie przed poważnym dylematem — twierdzi Piotr Pągowski z HP Polska.

Tomasz Klekowski, szef Intela na Europę Środkowo-Wschodnią, wylicza, że tylko w dniu premiery w sprzedaży pojawi się 40 ultrabooków z dotykowymi ekranami, kilkanaście modeli komputerów w pełni konwertowanych oraz około 20 tabletów. Wszystkie te urządzenia będą oparte na platformie Intela i firmowane przez największych producentów komputerów. To początek, bo z czasem rynek będzie zasypywany nowymi typami urządzeń. Dla producentów komputerów oraz Intela i AMD premiera nowego Windowsa to szansa na wykrojenie sobie jak największego fragmentu tortu w rodzącym się segmencie rynku: komputerów konwertowanych. To dla nich szansa na odkucie się po przespaniu rewolucji smartfonowo-tabletowej.

Do pracy i dla rozrywki

HP — największy na świecie producent komputerów — planuje, że w Polsce najpierw wypuści na rynek odnowione linie komputerów PC i notebooków w Windows 8 z ekranami dotykowymi. Niedługo później pojawią się komputery all-in-one, czyli tzw. stacjonarne tablety. Kolejnym krokiem będzie komputer hybrydowy, czyli ultrabook z odłączanym ekranem. Natomiast na początek przyszłego roku firma wprowadzi własne tablety z Windows 8. Nie będą one miały wiele wspólnego z obecnie dostępnymi urządzeniami z systemem OS i Android.

— Będzie to produkt przeznaczony dla rynku korporacyjnego. Jest on mocno zainteresowany tabletami, ale obecnie dostępne urządzenia nie są przystosowane do potrzeb dużych firm, np. ze względów bezpieczeństwa — tłumaczy Piotr Pągowski.

Jeśli biznes zacznie masowo kupować nowe tablety, spowoduje to jeszcze większy boom w tym segmencie rynku. Już sprzedają się w Polsce w rekordowych ilościach.

— Nieobecność Windowsa na rynku tabletów powodowała postrzeganie ich jako produkt konsumencki. Jego pojawienie się spowoduje zmianę postrzegania i firmy zaczną stopniowo inwestować w tablety — twierdzi Damian Godos, analityk IDC Polska.

Zdaniem Tomasza Klekowskiego, nowe rodzaje komputerów z Windows 8 będą kupowane zarówno do domu, jak i przez biznes. Głównym wyznacznikiem będzie funkcjonalność. Windows 8 jest systemem dla urządzeń, które służą jednocześnie do rozrywki i pracy. — Stajemy przed początkiem nowej ery w IT.

Za dwa — trzy lata na rynku mogą być już komputery, które będą sterowane dotykiem, spojrzeniem czy nawet głosem — uważa Tomasz Klekowski.

Czas na drugi oddech

W ubiegłym tygodniu Microsoft opublikował wyniki kwartalne, które rozczarowały analityków. Jednym z powodów był spadek — i to aż o jedną trzecią — przychodów ze sprzedaży Windowsa. Spółka Billa Gatesa ciągle jest druga w rankingu najsilniejszych marek świata (za Apple'em). Pod względem wartości rynkowej dała się ostatnio wyprzedzić wyszukiwarce Google, ale już odrobiła straty, a jej kurs urósł w tym roku o 14 proc. O historycznych rekordach notowań ciągle może jednak pomarzyć. Pamiętają one jeszcze minione… tysiąclecie.

 

1,8 mld USD Tyle mogą sięgnąć globalne wydatki Microsoftu na promocję Windows 8. Jeśli tak się stanie, będzie to najdroższa kampania reklamowa w historii.

0,5 mld Tyle sztuk Windows 8 ma zostać sprzedane w rok od jego premiery.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Windows 8 zbliży tablety do biznesu