Windykator starej daty

Eugeniusz TwarógEugeniusz Twaróg
opublikowano: 2014-07-14 00:00

Nie na tym polega nasz biznes — tak szef DTP komentuje najnowsze trendy w branży. Dla dłużników i hipotekom mówi stanowcze „nie”.

Michał Handzlik, szef DT Partners, jako jeden z nielicznych w branży windykacyjnej nie emocjonuje się rynkiem wierzytelności hipotecznych. Deklaruje, że jego firma będzie trzymać się core businessu, czyli wierzytelności mikro i małych przedsiębiorstw oraz detalicznych, kupowanych w proporcji 60 do 40. Spółka wyemitowała właśnie obligacje za 20 mln zł, zwiększając zadłużenie do 47 mln zł. W listopadzie zapada około 15 mln zł z poprzedniej emisji. Po spłaceniu zadłużenia DTP wyjdzie na rynek z kolejną emisją o wartości 30 mln zł.

None
None

— Program emisji obligacji zakłada wyemitowanie długu za 100 mln zł w ciągu dwóch lat. Na koniec roku wielkość zadłużenia wyniesie około 60 mln zł. W przyszłym roku uplasujemy więc na rynku obligacje za około 40 mln zł. Przy funduszach własnych w wysokości 116 mln zł będziemy mieli nadal jeden z najniższych wskaźników zadłużenia, ok. 0,50 — mówi Michał Handzlik.

Nie dla nas hipoteki…

Dlaczego DTP chce się trzymać z dala od hipotek? Zdaniem prezesa, to inny model biznesowy, niż stosują firmy obracające długiem.

— Na pewno nie jest nastawiony na szybki zwrot. Rozumiem, że można przekształcić wierzytelności hipoteczne w pożyczki hipoteczne i de facto pożyczać dłużnikom pieniądze, ale to jest inwestycja długoterminowa — mówi Michał Handzlik.

Zaznacza, że można też liczyć na ożywienie rynku hipotecznego, wzrost cen i sprzedaż mieszkań obciążonych długiem. Zakładając jednak, że banki sprzedają wierzytelności hipoteczne po drugiej licytacji komorniczej, co oznacza wycenę nieruchomości mniejszą niż 66 proc., portfele hipoteczne na sprzedaż nie są najwyższej jakości.

Zdaniem Michała Handzlika, kapitał niezbędny, by obracać długami mieszkaniowymi, można spożytkować bardziej efektywnie.

— W jedynej dużej transakcji kupna wierzytelności hipotecznych cena wyniosła ok. 28 proc. nominału. My zwykle nie licytujemy takich cen. Koncentrujemy się na portfelach dających w naszym przekonaniu pewny zwrot, niewymagający takich nakładów kapitałowych — mówi Michał Handzlik.

…i pożyczanie

DT Partner nie będzie również rozwijać działalności pożyczkowej. W grupie windykatora jest spółka Finanse Ratalne, która była hurtowym dostawcą pożyczek dla osób fizycznych do banków i nigdy nie dotyczyła finansowania dłużników DTP. Jej działalność została zamrożona.

Michał Handzlik uważa, że udzielanie pożyczek detalicznych przez spółkę z grupy, w której dominuje firma windykacyjna, ma sens tylko wtedy, gdy pożyczkodawca samodzielnie zdobywa finansowanie zewnętrzne. Jego zdaniem, spółka pożyczkowa na garnuszku matki to przekładanie pieniędzy z prawej kieszeni do lewej, które nie ma wiele wspólnego z działalnością windykacyjną.

Moda na hipoteki
Wierzytelności hipoteczne to jeden z najbardziej gorących tematów w branży windykacyjnej. Zainteresowanie przeterminowanymi długami mieszkaniowymi deklaruje większość windykatorów. Na razie doszło do jednej dużej transakcji: Kruk przejął od Getinu kredyty hipoteczne o nominalnej wartości 710 mln zł, płacąc za nie 230 mln zł (zakup skredytował Getin). Windykatorzy spodziewają się kolejnych portfeli hipotecznych w tym roku. Pożyczki w portfelach spółek windykacyjnych pojawiły się kilka lat temu. Jako pierwszy pieniądze byłym dłużnikom zaczął oferować Kruk, największa firma windykacyjna w branży. Novum Finance pożycza osobom, które wzorowo spłaciły dług i potrzebują finansowania. W ślady konkurenta poszedł wicelider rynku — Ultimo, zakładając spółkę pożyczkową Takto Finanse. Jesienią ubiegłego roku dołączył Kredyt Inkaso, który pod marką Finsano zaczął pożyczać pieniądze dawnym dłużnikom, ale również klientom z rynku.