Windykatorzy walczą ze stereotypami

Marta Walczak
24-05-2012, 00:00

Firmy windykacyjne muszą się sporo natrudzić, aby ich wizerunek był dobrze postrzegany przez przedsiębiorców

Przedstawiciele branży windykacyjnej przyznają, że stereotypowe postrzeganie ich działalności ma czasem bardzo negatywne skutki. Wbrew powszechnemu myśleniu windykatorzy nie są osobami egzekwującymi dług siłą, ale firmami starającymi się rozwiązywać problem zadłużenia polubownie.

— Zjawisko nieuczciwej windykacji nie występuje w rzetelnych firmach, które podczas odzyskiwania należności wykorzystują tylko i wyłącznie prawnie dozwolone metody — mówi Artur Górnik, prezes zarządu Kredyt Inkaso.

Do reklamacji

Niestety wielu przedsiębiorców zetknęło się z firmami stosującymi nieuczciwe praktyki. Takie spotkania nie były z reguły przyjemne, a ponadto na długo mogły zmienić sposób postrzegania firm windykacyjnych.

— Nieraz można było usłyszeć o działaniach, takich jak wydzwanianie do dłużnika kilka razy dziennie, nawet w nocy, nierzetelne informowanie, wykorzystywanie gróźb, zarówno w stosunku do dłużników, jak i ich rodzin — mówi Joanna Nowicka- Kempny, prezes zarządu Centrum Finansowego Banku BPS.

Według Piotra Krupy, prezesa zarządu firmy Kruk, nieuczciwe praktyki są jednak obecnie zjawiskiem marginalnym.

— Profesjonalne firmy zarządzania wierzytelnościami to zwykle międzynarodowe instytucje finansowe lub spółki giełdowe. Poziom świadczonych przez nie usług można porównać z jakością obsługi bankowej. Oczywiście jak w każdej branży mogą zdarzać się reklamacje, biorąc jednak pod uwagę np. skalę działania tej branży, ich ilość jest w mojej ocenie bardzo mała. Czołówka sektora, która jest jednocześnie jej przytłaczającą większością, przykłada wyjątkowo dużą wagę do kreowania pozytywnego wizerunku — twierdzi Piotr Krupa.

Pod kontrolą

Oprócz restrykcyjnego przestrzegania przepisów prawa, firmy windykacyjne stworzyły także kodeksy etyczne — np. „Zasady dobrych praktyk” wypracowane w ramach Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

— Kodeks dobrych praktyk powstał w odpowiedzi na nieuczciwe działania niektórych firm, jakie zdarzyły się jeszcze kilka lat temu. Jest to jak najbardziej właściwy krok. Należy jednak pamiętać, że do jego należytego stosowania niezbędne są wykwalifikowana kadra pracowników i efektywny system kontroli wewnętrznej — tłumaczy Artur Górnik.

Na niezgodne z prawem i nieetyczne działania uwagę zwraca Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który pilnuje przestrzegania trzech ustaw:

Ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W przypadku niestosowania się do tych przepisów UOKiK nakłada na firmy windykacyjne kary pieniężne. Windykatorzy starają się także na własną rękę zmienić opinie o własnej działalności. Prowadzą na przykład kampanie reklamowe, w których uświadamiają, że z zadłużeniem można sobie bez problemu poradzić.

— Przez ostatnie dwa lata przeprowadziliśmy kilka kampanii telewizyjnych odczarowujących stereotyp windykatora. Dzięki temu Polacy zobaczyli, jak wygląda ludzka twarz tej branży, i zrozumieli, że naprawdę można się z nami polubownie dogadać. Dziś ludzie dzwonią do nas, wiedząc, czego mogą się spodziewać. O tym, że nie zawodzimy ich oczekiwań, świadczy kilkaset tysięcy zawartych ugód, w których najczęściej wysokość raty jest proponowana przez samą osobę zadłużoną. Właśnie dzięki temu osoby krok po kroku opłacają swoje zadłużenie i wychodzą na prostą, a wierzyciele stopniowo odzyskują należne im pieniądze — sumuje Piotr Krupa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Windykatorzy walczą ze stereotypami