Wiosenna zieleń w serwerowniach

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2014-04-25 00:00

Green IT: Moc obliczeniowa i energooszczędność to dwa priorytety przy projektowaniu centrów danych. Ale można zjeść ciastko i mieć ciastko

Na początku informatycy nie przejmowali się zbytnio kosztami energii elektrycznej potrzebnej do zasilania centrów danych. Zmieniło się to mniej więcej 10 lat temu wraz z rewolucją mentalną i technologiczną pod hasłem green IT. Właściciele tzw. data centers nie mogli dłużej lekceważyć milionowych rachunków za prąd i coraz bardziej zieleniejącej się świadomości społecznej. Stanęli jednak przed nie lada wyzwaniem: jak ograniczyć zużycie energii i emisję dwutlenku węgla do atmosfery przy stałym wzroście zapotrzebowania na moc obliczeniową? Potrzeba — jak wiadomo — jest matką wynalazków. Nic dziwnego, że wkrótce w serwerowniach zaczęły pojawiać się maszyny pobierające prąd tylko wtedy, gdy jest im potrzebny. A także komputery, które nie wymagają zwiększonego chłodzenia. Spisali się też dostawcy softwate’u — zarzucili rynek aplikacjami, które optymalizują wykorzystanie informacji biznesowych przez platformy hostingowe czy programy do kompresji danych.

None
None

Gospodarowanie energią

— W centrach danych energia elektryczna odgrywa ważną rolę. Potrzebna jest do zasilania serwerów, macierzy dyskowych, osprzętu sieciowego, a także do bieżącej wentylacji i chłodzenia pomieszczeń — wskazuje Arnold Nowak, prezes itelligence.

Według Adama Dzielnickiego, menedżera produktu w GTS Poland, green IT w dziedzinie data center ma kilka istotnych wymiarów. Pierwszym jest reengineering, czyli redukcja kosztów operacyjnych za pomocą usprawnień technologiczno-organizacyjnych. Drugim — wirtualizacja.

— Jeśli chodzi o redukcję kosztów operacyjnych, dotyczą one głównie technologii do chłodzenia i przetwarzania. Ponadto warto się zdecydować na inwestycje mniej przełomowe, lecz także pozwalające na oszczędności. Przykładem może być podzielenie serwerowni na strefy, co pozwoli lepiej zarządzać temperaturą powietrza w pomieszczeniu — tłumaczy przedstawiciel GTS Poland.

W reengineering wpisuje się m.in. oferowana przez Della technologia FreshAir, umożliwiająca pracę architektury w zwiększonym przedziale temperatur od minus 5 do plus 45 stopni Celsjusza oraz przy wilgotności powietrza od 0 do 90 proc.

— Klimatyzacja pochłania 30-40 proc. energii zużywanej przez firmy. Nasze rozwiązanie w znacznym stopniu ogranicza koszty związane z klimatyzacją, pozwalając wyłączyć aktywne chłodzenie i pozostawić aktywną cyrkulację powietrza — zachwala Tomasz Wieczorek, menedżer produktu w spółce Dell.

A może outsourcing?

Co do wirtualizacji — istotą tej technologii jest podniesienie efektywności wykorzystania sprzętu.

— Dziś wystarczy kupić moc obliczeniową w formie usługi, aby biznes mógł realizować swoje cele. Nie potrzeba już budować własnej serwerowni i wyposażać jej w energochłonne serwery — podkreśla Adam Dzielnicki. Prezes Arnold Nowak przywołuje prognozy Gartnera, wedle których z wirtualizacji w tym roku będzie korzystać ponad 80 proc. przedsiębiorstw na świecie. To — jego zdaniem — oznacza, że firmy wreszcie przestały się obawiać tej technologii.

— Główna wątpliwość dotyczyła dostępności danych. Okazuje się jednak, że klienci biznesowi, którzy postawili na usługowy model IT, mają pełen dostęp do swoich danych z dowolnego miejsca na całym świecie. Wystarczy komputer lub urządzenie przenośne podłączone do internetu — tłumaczy szef itelligence. Jest też trzecia sfera serwerowego green IT — bezpośrednia ochrona środowiska naturalnego, która polega przede wszystkim na bieżącym utrzymaniu infrastruktury w zakresie nominalnych parametrów pracy.

— Proekologiczne procedury to także powtórne użycie takich elementów wyposażenia jak szafy, zaślepki, a niekiedy także okablowanie — dopowiada specjalista Adam Dzielnicki.