Rosnąca niewydolność publicznego systemu zdrowia powoduje, że Polacy coraz chętniej zwracają się ku prywatnym formom finansowania opieki zdrowotnej. Do tej pory olbrzymią popularnością cieszyły się abonamenty medyczne. Jednak ubiegły rok należał do ubezpieczeń zdrowotnych. Liczba osób, które zdecydowały się na ich zakup wzrosła o 42 proc. Jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) taką polisę posiada już 1,2 mln Polaków, którzy wydali na ich zakup 400 mln zł.
– Publiczny system ochrony zdrowia jest niewydolny, a to przekłada się na rosnące zainteresowanie prywatnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU.
To ważna informacja dla branży ubezpieczeniowej, która od lat czeka na rozwój rynek polis medycznych w Polsce. Na dojrzałych rynkach, takich jak Europa Zachodnia czy USA, stanowią one – obok ubezpieczenia życia i majątku – trzecią nogę ubezpieczeniowego biznesu. W Polsce do tej pory ich rozwój był symboliczny. W końcu jednak coś drgnęło.
W ubiegłym roku wzrosła liczba osób, które korzystają z grupowych polis zdrowotnych, które dostarcza np. pracodawca, jak i kupują je samodzielnie. Najwyższą dynamiką charakteryzuje się segment indywidualny. O ile w 2013 roku takie polisy miało 35 tys. Polaków, to na koniec 2014 roku było to już 173 tys. osób. Co ciekawe, ten gigantyczny wzrost nie przełożył się na wysoki wzrost składki z produktów indywidualnych, która na koniec ubiegłego roku wyniosła 68,9 mln zł. Rok wcześniej było to nieco ponad 62 mln zł.
– Doświadczyliśmy już komfortu, jaki dają prywatne ubezpieczenia zdrowotne i doceniliśmy ich wartość. Stąd wzrost liczby klientów indywidualnych. Ze wzglądu na większe zainteresowanie, przybywa też ofert ze strony towarzystw ubezpieczeń. Ich różnorodność pozwala dziś na zakup polisy także klientom mniej zamożnym – twierdzi Dorota M. Fal, doradca zarządu ds. ubezpieczeń zdrowotnych PIU.
W jej ocenie, bez nowych rozwiązań legislacyjnych , które pozwolą ludziom na powszechny dostęp do dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, potencjał tego rynku będzie nadal ograniczony.
Branża ubezpieczeniowa od lat czeka na ustawę, która wprowadzi do systemu ochrony zdrowia instytucją dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Zapewniłyby one dodatkowy strumień pieniędzy dla publicznych placówek zdrowotnych, dzięki czemu wzrosła by jakość świadczonych przez nie usług.