Wirtualna rezerwa na drogi i kolej

KAP
opublikowano: 2007-05-10 00:00

Zgodnie z zapowiedziami „PB”, pieniądze z rezerwy integracyjnej na drogi okazały się dla drogowej dyrekcji gruszkami na wierzbie.

Zgodnie z zapowiedziami „PB”, pieniądze z rezerwy integracyjnej na drogi okazały się dla drogowej dyrekcji gruszkami na wierzbie.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz Ministerstwo Transportu od miesięcy ostrzegali, że realizacja propozycji resortu finansów, dotyczącej realizowania projektów za pieniądze z rezerwy integracyjnej, zakończy się inwestycyjnym paraliżem. „PB” pisał na ten temat 8 marca i 3 kwietnia. Jednak choć o problemie mówiło się od tygodni, żadnego rozwiązania nie widać. Efekty były łatwe do przewidzenia. Zgodnie z naszymi zapowiedziami, pieniądze z rezerwy integracyjnej okazały się wirtualne.

— Jeżeli w najbliższym czasie nie zostaną zrealizowane wnioski o płatności z rezerwy, będzie problem z finansowaniem — mówi Janusz Koper, zastępca szefa GDDKiA.

Jerzy Polaczek, minister transportu, podkreśla, że wnioski w jego resorcie są rozpatrywane zaledwie w jeden-dwa dni. Utknęły w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego (MRR), a bez akceptacji tego resortu nie można uzyskać ani grosza z resortu finansów.

A pieniędzy potrzeba szybko i bardzo dużo. Z danych resortu transportu wynika, że do MRR złożono wnioski na 6,5 mld zł. Największe projekty drogowe to program rzeczowo-finansowy współfinansowany z Krajowego Funduszu Drogowego na lata 2004- -06 z możliwością wykorzystania pieniędzy do roku 2008 (428,15 mln zł) i 2007-13 (625,0 mln zł). Co ciekawe — „najdroższe” wnioski, które czekają na akceptację, dotyczą inwestycji kolejowych. Są to budowa drogowo-kolejowego terminalu kontenerowego w Łosośnej (4,2 mld zł) oraz studium wykonalności systemu informacyjnego obsługi transportu kolejowego (480 mln zł). Te dwa projekty zostały przekazane MRR 7 i 8 maja, zaś drogowe były wysłane w kwietniu. Można zapytać, czemu drogowcy tak późno je przygotowali? Odpowiedź jest prosta — dopiero na przełomie lutego i marca pojawił się załącznik do rządowego rozporządzenia o wydatkach na drogi. Targi trwały długo, bo ministrowie nie mogli dogadać się co do zasad finansowania. Wiele wskazuje na to, że nadal nie mogą.