Nadzorcy rynku finansowego wydali specjalny komunikat, w którym podkreślają, że niektóre oferowane formy inwestowania w waluty wirtualne (m.in. bitcoin, litecoin, ether) „mogą mieć charakter piramidy finansowej”. NBP i KNF podkreślają, że waluty wirtualne nie są emitowane ani gwarantowane przez bank centralny państwa, nie są pieniądzem, tj. nie są prawnym środkiem płatniczym, ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych oraz nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo-usługowych. Nie są też pieniądzem elektronicznym. W komunikacie napisano, że choć obrót walutami wirtualnymi w Polsce nie narusza prawa krajowego ani unijnego, niesie za sobą wiele rodzajów ryzyka, wśród których najpoważniejsze to: ryzyko związane z możliwością utraty pieniędzy z powodu kradzieży oraz wynikające z braku gwarancji. Na rynku jest ponad 800 kryptowalut, najpopularniejszą jest bitcoin (odpowiada za 40,1 proc. rynku). Przyciąga wielu spekulantów, bo jego notowania są wyjątkowo zmienne — zdarzają się dni, gdy kurs spada lub rośnie o kilkanaście procent. Ostatnio rynek minął kolejny kamień milowy — łączna wartość kryptowalut przekroczyła 100 mld USD. W czerwcu kurs bitcoina pobił rekord i przekroczył 3 tys. USD, ale potem szybko runął. Ostatnia fala wzrostu popytu na bitcoina tłumaczona jest zniesieniem przez chińskie giełdy zakazu wycofywania wprowadzonego na początku lutego.
Wirtualne waluty mogą być piramidą finansową
opublikowano: 2017-07-09 22:00
zaktualizowano: 2017-07-09 21:00
Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegają przed ryzykiem związanym m.in z bitcoinem.