187 mln zł, czyli o 23 proc. mniej niż w 2019 r. — tyle skonsolidowanego zysku netto wypracował bank Pekao od stycznia do marca tego roku, o 51 proc. więcej niż spodziewał się rynek. Gdyby nie zdarzenia jednorazowe, jm.in. odpis na potencjalne ryzyko związane z koronawirusem (198 mln zł), restrukturyzację zatrudnienia (120 mln zł), a także oddziałów sieci placówek (24 mln zł), to wynik byłby o 13 proc. wyższy niż rok wcześniej. Leszek Skiba, nowo powołany prezes Pekao, który czeka na akceptację nadzorcy, podsumowując początek roku podczas wtorkowej konferencji stwierdził, że bank ma za sobą bardzo dobry kwartał pod względem komercyjnym. Podkreślił, że wszystkie linie biznesowe odnotowały wzrost dochodów komercyjnych, począwszy od bankowości detalicznej i prywatnej (8 proc. r/r) przez MŚP (18 proc.) po biznes korporacyjny (18 proc.). Wynik odsetkowy wzrósł o 10 proc. — do 1,43 mld zł, a wynik z prowizji i opłat o 1,8 proc. — do 614 mln zł . Prezes dodał, że bankowi procentuje cyfrowa transformacja, która jest fundamentem jego strategii. Dzięki temu szybko przeszedł do zdalnego trybu pracy i obsługi klientów. Bank nie zmienia kursu obranego w 2017 r. i dalej prze w kierunku digitalizacji.

Przed bankiem jednak trudny okres, w który wkracza z „z dobrze zaplanowaną strategią i silną pozycją kapitałową”. Obniżka stóp procentowych już odbija się na wynikach, dlatego bank pracuje nad zmianą „polityki cenowej”. Prezes zapytany o nowy cennik stwierdził: „aby obronić rentowność, w pierwszej kolejności obniża się oprocentowanie depozytów, co jest naturalnym ruchem w sektorze”. Dalej zmienia się m.in. marże kredytowe.
Słabnie też popyt i podaż na kredyty.
- Widzimy spadek popytu w kredytach konsumenckich o 60 proc., w MŚP o 40 proc. Sprzedaż hipotek w naszym przypadku utrzymuje się na niezmienionym poziomie, mimo że w sektorze jest odwrotnie. W naszym przypadku pozytywnie oddziałuje obecność w regionach, gdzie izolacja nie paraliżuje społeczności tak bardzo jak w dużych miastach — mówił Leszek Skiba.
Odpisów spowodowanych koronawirusem należy się spodziewać w kolejnych kwartałach. Na razie bankowi jednak trudno oszacować, jak bardzo pogorszy się portfel kredytowy, ponieważ klienci korzystają z wakacji i sytuacja powinna się wyklarować w III i IV kw. roku.
Z obserwacji banku wynika, że pik popytu na kredyty był w kwietniu.
— Prawdopodobnie najgorsze za nami. W Polsce skutki recesji powinny być znacznie niższe niż w Europie Zachodniej — dodał Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Pekao.
W poniedziałek Commerzbank poinformował, że nie sprzeda mBanku, którego przejęciem było mocno zainteresowane Pekao. Prezes Skiba pytany o to, w jaki sposób chce wynagrodzić akcjonariuszom nieudaną fuzję, odpowiedział: „Pekao przede wszystkim koncentruje się na wzroście organicznym i cyfrowej transformacji. Dalej jednak dodał: „środowisko niskich stóp procentowych będzie katalizatorem koncentracji sektora bankowego, bank ma oczy szeroko otwarte”.