Witar zdobędzie środki na dalszą restrukturyzację
PP Wielkopolskie Tartaki Witar z siedzibą w Poznaniu, zamierza pozbyć się zbędnego majątku. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży nieruchomości i udziałów w innych spółkach firma chce przeznaczyć na restrukturyzację i oddłużenie. Jej długi wynoszą obecnie 29 mln zł.
Przedsiębiorstwo Państwowe Wielkopolskie Tartaki Witar w Poznaniu zamierza pozbyć się zbędnego majątku i udziałów w innych spółkach. Dzięki temu firma będzie miała środki na kontynuację realizowanej od kilku lat restrukturyzacji oraz na oddłużenie, które teraz wynosi 29 mln zł.
Wahania MSP
Witar jeszcze w 1999 roku wystąpił do Ministerstwa Skarbu Państwa o zgodę na sprzedaż nieprodukcyjnego majątku firmy.
— Zakładaliśmy, że to posunięcie pozwoli uzyskać 15-20 mln zł. Pieniądze te miały zasilić firmę kapitałowo, pozwolić na doinwestowanie zakładów wchodzących w skład Witaru, a wreszcie umożliwić zaspokojenie zgłaszanych wobec Witaru roszczeń reprywatyzacyjnych. Niestety resort nie zgodził się wtedy na sprzedaż majątku — tłumaczy Kazimierz Jabłoński, prezes zarządu PP Wielkopolskie Tartaki Witar.
Tymczasem zobowiązania firmy, wynikające między innymi z olbrzymich zatorów płatniczych, szybko narastały.
— Uzyskaliśmy w końcu zgodę MSP na upłynnienie zbędnego majątku, ale wobec załamania się rynku nieruchomości, jest to obecnie o wiele trudniejsze — wyjaśnia prezes Jabłoński.
Witarowi udało się dotąd sprzedać składy drzewne w Turku, Kaliszu, Gnieźnie i tartak w Obrzycku. Firma uzyskała z tych transakcji 3 mln zł.
Potrzebne 10 mln zł
W kolejce do sprzedaży czekają jeszcze grunty w Poznaniu przy ul. Gdyńskiej i w kilku innych miejscowościach, w których Witar ma swoje tartaki. Firma chce sprzedać również nieruchomość położoną w centrum Poznania, gdzie mieści się jej siedziba, a także zamierza pozbyć się udziałów posiadanych w spółkach Vox Składy Drzewne (10 proc.) i Gopol z Jarocina (80 proc.) produkującej narzędzia do produkcji drewna.
— Bylibyśmy bardzo zadowoleni, gdyby z tych transakcji udało się uzyskać 10 mln zł — szacuje Kazimierz Jabłoński.
Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ firma ma duże problemy ze sprzedażą nieruchomości w centrum Poznania.
Niekorzystne stopy
Zdaniem prezesa Jabłońskiego, Witar ma duży potencjał rynkowy, który można uaktywnić.
— Aby tak się stało, firma musi jednak radykalnie obniżyć koszty. Konieczna jest redukcja zapasów i należności oraz upłynnienie zbędnego majątku — uważa Kazimierz Jabłoński.
Problemy Witaru, podobnie jak całej branży, drzewnej zaczęły się zaostrzać od lata 2000 roku.
— Od kilku lat większość dużych zakładów zajmujących się przerobem drewna wnioskowała o wprowadzenie VAT-u na surowiec drzewny. Miało to pozwolić wyeliminować w znacznej mierze „szarą strefę” i wyrównać warunki konkurencji na rynku. W rezultacie w lipcu 2000 r. Sejm uchwalił VAT na surowiec drzewny wysokości 22 proc., jednak ostatecznie minister finansów ustanowił 7-proc. stawkę — mówi Kazimierz Jabłoński.
Firma dotkliwie odczuła również utrzymujący się długo niski kurs marki niemieckiej.
— Eksport stanowi około 15 proc. naszych obrotów i jest rozliczany przede wszystkim w markach niemieckich — wylicza prezes Jabłoński.
Jego zdaniem, polityka wysokich stóp procentowych zwiększała z kolei koszty działalności firmy i spowodowała brak rentowności.


