Wizlink metodą łączenia różnych aplikacji

KA
opublikowano: 19-10-2011, 00:00

Bez prac integratorskich i zakupu zintegrowanego systemu można osiągnąć podobny efekt.

Problemy związane z wykorzystywaniem różnych aplikacji do obsługi jednego procesu biznesowego nie są niczym nadzwyczajnym. Dawno zresztą wymyślono metody ich eliminacji. Systemy zintegrowane obsługujące albo niemal całość działalności firmy (np. ERP) albo znaczący jej obszar (np. niektóre systemy CRM) są znane nie od dzisiaj. Podobnie jak usługi integratorskie, czyli tworzenie różnych mikroprogramów, które pozwalają jednym aplikacjom czerpać i dostarczać dane do innych. Ceny systemów zintegrowanych nie są jednak małe. Podobnie jak zaawansowanych usług integratorskich. W przypadku tych drugich dochodzi jeszcze problem: ze skłonnością domów software’owych do utajniania stosowanych w ich aplikacjach rozwiązań, co skutecznie utrudnia ich łączenie z oprogramowaniem innych producentów. Pomysł na współpracę niezależnych aplikacji ma spółka First Byte. Stworzyła oprogramowanie o nazwie Wizlink, które do używanych aplikacji dodaje oczekiwane informacje z innych. — Nie interesuje nas, jak te aplikacje są zrobione. Bazujemy na tym, co widzi na ekranie użytkownik komputera — informuje Kasjan Kajrunajtys, współwłaściciel spółki First Byte. — System Windows udostępnia informacje o rozłożeniu na ekranie poszczególnych elementów okna każdego programu. I to właśnie wykorzystaliśmy. Rozwiązanie działa poprawnie także po zmianie rozmiarów i położenia okna — dodaje Maciej Zagórowski, drugi ze współwłaścicieli firmy. W efekcie na okno aplikacji A mogą być nałożone dodatkowe elementy graficzne z danymi aplikacji B, C czy D. Wcześniej należy zdefiniować, jakie mają to być informacje. Robi się to zwykłą myszką poprzez moduł konfiguracyjny Wizlinka. Buduje się w nim pewne scenariusze zdarzeń, polegające na tym, że po otwarciu określonego okna, zmianie wartości w określonym polu lub naciśnięciu przycisku w jednym z programów zostaną do niego dołączone informacje z jednego lub kilku innych. — Scenariusz czeka na chwilę, gdy zostanie uaktywniony.Dopiero, gdy w aplikacji zajdzie zdarzenie wymagające dostarczenia informacji z innego programu, Wizlink te dane dostarczy — wyjaśnia Kasjan Kajrunajtys. Wizlink potrafi także zautomatyzować wprowadzanie tych samych informacji (np. danych klientów) do różnych niepołączonych ze sobą programów. Informacje wprowadza się do okna Wizlinka, a on uruchamia wszystkie zdefiniowane wcześniej programy potrzebujące tych informacji i automatycznie zapisuje je w każdym oddzielnie. Producent jest gotów udostępniać swoje oprogramowanie w zamian za roczny lub miesięczny abonament. W przyszłości planuje wprowadzenie bezterminowych licencji. O ich cenach nie chce jednak jeszcze mówić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu