Wkrótce zabraknie rąk do pracy

Maria Trepińska
opublikowano: 14-09-2006, 00:00

W latach 2006-15 z kopalni może odejść z przyczyn naturalnych 63 tys. osób — ocenia resort gospodarki. To prawie połowa zatrudnionych.

W ciągu ostatnich ośmiu lat zatrudnienie w górnictwie węgla kamiennego zmniejszyło się prawie o 120 tys. osób — do 122 tys. Powód? Atrakcyjne odprawy, głównie na rachunek budżetu państwa. Jednocześnie obowiązywał niepisany zakaz zatrudniania młodych ludzi. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Naturalny exodus

Według oceny resortu gospodarki, restrukturyzacja zatrudnienia doprowadziła do starzenia się załóg kopalni. Obecnie szacuje się, że w latach 2006-15 z kopalni musi odejść z przyczyn naturalnych (nabycie uprawnień emerytalnych) około 63 tys. osób, w tym 55,6 tys. pracowników wydobywających węgiel pod ziemią i tylko 7,4 tys. zatrudnionych na powierzchni. To oznacza, że w przyszłości zacznie brakować rąk do pracy pod ziemią. Według ekspertów — nawet 40 tys. osób. Jak to możliwe? Za czasów AWS na hurra likwidowano kopalnie, redukowano zatrudnienie i jednocześnie zamykano szkoły górnicze. Tymczasem uzyskanie kwalifikacji górnika wymaga kilkuletniego stażu pracy pod ziemią, niezbędnego do ukończenia kursów zawodowych.

Przyspawani weterani

Jest też druga strona medalu. Osoby, które nabyły uprawnienia emerytalne, nie chcą odchodzić z kopalni, skutecznie blokując młodym etaty. Na koniec grudnia 2005 r. w górnictwie było zatrudnionych 1290 pracowników, którzy powinni dawno być na emeryturze, m.in. 14 dyrektorów spółek Kompanii Węglowej.

Strategia nie podpowiada konkretnych sposobów, jak rozwiązać kadrowe bolączki. Według jej zapisów, to zarządy spółek zdecydują o ostatecznym poziomie i strukturze zatrudnienia w kopalniach. Może to i dobrze. Na pewno lepiej wiedzą, co zrobić w tej sprawie, niż urzędnik zza biurka w Warszawie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu