Własna ropa i silne Możejki

Paweł Janas
opublikowano: 2007-02-27 00:00

Pierwszy kontrakt na wydobycie ropy i przywrócenie rentowności Możejek — to priorytety działań szefa Orlenu.

Pierwszy kontrakt na wydobycie ropy i przywrócenie rentowności Możejek — to priorytety działań szefa Orlenu.

W styczniu w fotelu prezesa PKN, największej polskiej spółki paliwowej, zasiadł Piotr Kownacki. Zadanie postawione mu przez skarb państwa było jasne. Spółka za czasów jego poprzednika nie miała sukcesów w próbach uzyskania dostępu do własnych źródeł ropy. Teraz musi to zmienić. Dlatego nie dziwi, że prezes Kownacki jako „intensywne” określa prace nad projektami wydobywczymi. Konkretów nie ujawnia.

— W ubiegłym roku Orlen przejrzał kilkadziesiąt projektów, wybrał z nich kilka, a ja byłbym szczęśliwy, gdyby w tym roku udało się podpisać jeden kontrakt. Interesuje nas przy tym przystąpienie do spółki z firmą już wydobywającą ropę, a nie samodzielne rozpoczynanie kosztownych poszukiwań — twierdzi prezes.

Tajemnicą poliszynela jest, że największe nadzieje spółka wiąże z podpisaniem umowy z kazachskim państwowym koncernem KazMunaiGaz. Prezes Kownacki przypomina, że bardzo istotne w tej sprawie będzie wsparcie władz państwowych. Dlatego wiele obiecuje sobie po planowanej za miesiąc wizycie prezydenta Kaczyńskiego w Kazachstanie. Prezes Orlenu przyznaje także, że po ubiegłorocznym pożarze przejęta przez Orlen litewska rafineria Możejki pracuje jedynie na trzy czwarte swoich możliwości i… przynosi straty.

— Zakładamy, że instalacje rafineryjne będą ponownie pracowały pełną parą w IV kwartale. Wtedy będzie też można pomyśleć o osiąganiu zysków — mówi Piotr Kownacki.

Jego zdaniem, będzie to możliwe nawet w sytuacji, gdyby nadal ropę naftową do Możejek trzeba było sprowadzać drogą morską. Nic na razie bowiem nie wskazuje na to, by dostawy rurociągiem Przyjaźń — wstrzymane latem ubiegłego roku przez Rosjan —miały zostać wznowione. Prezes Kownacki wierzy jednak, że jest to możliwe.

— Prowadzimy rozmowy z przedstawicielami Transnieftu (rosyjskiego operatora rurociągów — PJ) — zaznacza szef spółki.

Dodaje także, że zaangażowanie Orlenu w zakup Możejek wyklucza zagraniczne akwizycje w ciągu dwóch lat.

Piotr Kownacki zasugerował, że w związku z dużym zadłużeniem Orlenu na zakup Możejek zarząd spółki może rozważyć zwrócenie się do akcjonariuszy o niewypłacanie dywidendy z 2006 r.

Możesz zainteresować się również: