Własne M tańsze już nie będzie

Emil Górecki
opublikowano: 2013-03-08 00:00

Nie czekajcie dłużej z kupnem mieszkania — radzą deweloperzy, pośrednicy i bankowcy.

Obecne ceny mieszkań są porównywalne do tych sprzed boomu — uważają analitycy Bankowego Centrum Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami (AMRON), którzy przeanalizowali dane z sześciu największych polskich aglomeracji.

— Spodziewamy się, że wiosną 2014 r. ceny mieszkań zaczną powoli odbijać się od dna — mówi Jacek Furga, prezes AMRON.

To argument deweloperów, pośredników i bankowców za tym, by kupować mieszkania. Kolejnymi są: gigantyczna podaż, rozpoczynanie coraz mniejszej liczby inwestycji, historycznie najniższe stopy procentowe, poluzowane wymogi bankowej rekomendacji T oraz spodziewane restrykcje w sektorze bankowym.

— Sektor bankowy jest coraz bliżej wdrażania wymogów Bazylea III, które nakazują zbalansowanie wartości udzielonych długoterminowych kredytów z długoterminowymi depozytami. To może sprawić, że część banków będzie musiała ograniczyć podaż kredytów hipotecznych — mówi Jacek Furga. Do szybkiej decyzji o zakupie zniechęcać może planowany program pomocowy Mieszkania dla Młodych (MdM).

— Projekt nie jest jeszcze nawet w Sejmie, a jego koszty mogą być dla ministra finansów argumentem za jego ograniczeniem — przestrzega Jacek Bielecki, członek zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich.