Był to najwyższy wzrost wskaźnika od marca i wynik lepszy od mediany oczekiwań ekonomistów, która zakładała wzrost rzędu 0,7 proc.
Poprzednie dwa miesiące sprzedaż notowała ujemną zmianę i to na skalę, którą nie udało się zrekompensować.
W ujęciu trzymiesięcznym ze styczniem włącznie, sprzedaż spadła bowiem o 0,8 proc.
Licząc rok do roku sprzedaż w styczniu wzrosła o 0,8 proc. przy prognozie rzędu 0,7 proc.
Aled Patchett, szef działu sprzedaży detalicznej i dóbr konsumpcyjnych w Lloyds Bank Commercial Banking, stwierdził, że gospodarka wydaje się być obecnie „pewniejsza”.
Chociaż po wyborach i brexitcie zwiększyło się zaufanie konsumentów i poprawiły nastrój wśród sprzedawców detalicznych, wielu nadal ostrożnie prognozuje, biorąc pod uwagę trudne Święta Bożego Narodzenia - co znalazło odzwierciedlenie w mniejszych niż oczekiwano rabatach w styczniu – powiedział Patchett.