Włochy i Hiszpania wkrótce na tapecie?

Marek Rogalski
opublikowano: 2011-10-31 19:46

W jednym z ostatnich, comiesięcznych raportów Europejskiego Banku Centralnego na temat perspektyw dla europejskiej gospodarki, zwrócono uwagę, iż faktyczne „wymuszanie” na prywatnych inwestorach, aby zaakceptowali duże odpisy na greckich obligacjach może ujemnie wpłynąć na generalne postrzeganie europejskiego rynku długu przez inwestorów. Teraz temat ten chyba zdaje się wracać, zwłaszcza, jeżeli spojrzymy na zachowanie się włoskich, czy też hiszpańskich obligacji w ostatnich dniach.

Po południu notowania EUR/USD nieznacznie naruszyły rejon wsparcia na 1,3950 –co potwierdzałoby wracające obawy o strefę euro. W rannym komentarzu zwracałem uwagę, iż jednym z najważniejszych wydarzeń tego tygodnia będzie właśnie czwartkowa konferencja prasowa Mario Draghi’ego po posiedzeniu ECB – rynek pieniężny zaczyna wyceniać możliwość cięcia stóp w strefie euro jeszcze w grudniu. To może napędzać spadki wspólnej waluty w najbliższych dniach. Wracające problemy w Eurolandzie rzutują na złotego, który dodatkowo traci też przez obawy związane z ratingiem Węgier (w najbliższych dniach może zostać obniżony do poziomu śmieciowego). Po południu za euro płacono ponad 4,35 zł, a dolar złamał w górę barierę 3,12 zł.

EUR/USD: Ranna sugestia, iż jeszcze dzisiaj może dojść do naruszenia ważnego wsparcia na 1,3950, okazała się trafna. To kolejne potwierdzenie widocznej słabości rozpoczętego 4 października silnego odbicia w górę. Wiele wskazuje na to, iż rynek wrócił do średnioterminowego trendu spadkowego. Najbliższe ważne wsparcie to okolice 1,39, jego naruszenie sprawi, iż ponowne wpadniemy w szeroką strefę konsolidacji 1,37-1,39, w której to możemy pozostać aż do czwartku.