Włoskie nieruchomości, zwłaszcza apartamenty wakacyjne, coraz częściej trafiają w ręce zagranicznych nabywców. Kryzys gospodarczy na południu Europy sprawił, że lokalni kupcy coraz rzadziej mogą sobie pozwolić na taki wydatek. Łączna wartość transakcji kupna z udziałem zagranicznych nabywców, dysponujących przynajmniej jedną nieruchomością, wzrosła w ubiegłym roku o 14 proc., do 2,1 mld EUR. W tym czasie całkowita sprzedaż na włoskim rynku mieszkaniowym skurczyła się aż o 26 proc., do 88 mld EUR. Kupujący mogą liczyć na obniżki, które w niektórych przypadkach sięgają nawet 30 proc. ceny ofertowej. Jak jednak ocenia boloński instytut Nomisma, ceny nieruchomości, które realnie spadły od szczytu z 2008 r. o 12 proc., mogą obniżyć się w tym roku jeszcze o 5 proc. Tymczasem Niemcy coraz częściej uważają inwestycję w rezydencjeurlopowe za lokatę kapitału, oferującą ochronę przed inflacją, kryzysem fiskalnym i niestabilnością systemu bankowego, o której przypomniało cięcie depozytów w cypryjskich bankach. Już od czterech lat prym w tego typu transakcjach wiodą Niemcy. W ubiegłym roku nabywcy znad Łaby odpowiadali już za 40 proc. umów z obcokrajowcami, podczas gdy Brytyjczycy za 18 proc., a Rosjanie za 13 proc. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez brokera Engel & Voelkers oraz portal pośredniczący przy wynajmie rezydencji wakacyjnych HomeAway.com, już 43 proc. Niemców rozważa taką formę ulokowania oszczędności na emeryturę. W trójce najczęściej wskazywanych lokalizacji zagranicznych oprócz Włoch znalazły się też Hiszpania i Austria, a na dalszych miejscach m.in. Grecja, Szwajcaria i Chorwacja. Niestety, w zestawieniu nie zmieściła się Polska.
![NIEMIECKA TOSKANIA: Na Półwyspie Apenińskim od czterech lat buszują kupcy z Niemiec. Nic dziwnego. W 2012 r. nad Łabą zarabiało się przeciętnie o 36 proc. więcej niż nad Padem, gdzie dodatkowo bezrobocie sięgnęło 11 proc., najwyższego poziomu od 20 lat, a odsetek niespłacanych terminowo kredytów hipotecznych wyniósł 2,8 proc. [FOT. ISTOCK]
NIEMIECKA TOSKANIA: Na Półwyspie Apenińskim od czterech lat buszują kupcy z Niemiec. Nic dziwnego. W 2012 r. nad Łabą zarabiało się przeciętnie o 36 proc. więcej niż nad Padem, gdzie dodatkowo bezrobocie sięgnęło 11 proc., najwyższego poziomu od 20 lat, a odsetek niespłacanych terminowo kredytów hipotecznych wyniósł 2,8 proc. [FOT. ISTOCK]](http://images.pb.pl/filtered/d63b7e7c-76c5-4717-bb31-20b61a9413d5/857d4812-2143-51fd-a330-048ac8be56b7_w_830.jpg)
