Wojna nie skończy się pokojem

Mateusz Wojtala
opublikowano: 01-09-2019, 22:00

Zdaniem Łukasza Jakubowskiego, dyrektora rynków akcji w Ipopema TFI, jeszcze w tym roku indeksy GPW mają szansę na odbicie.

Kolejne wystrzały w wojnie handlowej, odwrócenie się krzywej dochodowości w Stanach Zjednoczonych i rosnące napływy w kierunku bezpiecznych aktywów — taki był sierpień na rynkach finansowych. Zdaniem Łukasza Jakubowskiego, dyrektora rynków akcji w Ipopema TFI, rozwój wypadków nie powinien być zaskoczeniem.

— Wspomniane czynniki to nic nowego dla rynku akcji. Inwestorzy muszą się do nich przyzwyczaić i nauczyć z nimi żyć. Zwłaszcza temat wojny handlowej będzie powracał jak bumerang. Żadne negocjacje nie rozwiążą konfliktu na linii Stany Zjednoczone — Chiny. Obydwa mocarstwa są na kursie kolizyjnym w walce o światową dominację i kwestie handlowe wcale nie są tutaj najważniejsze — mówi Łukasz Jakubowski.

Sprzeczne sygnały

Jak dodaje ekspert, zwłaszcza w krótkim terminie ten konflikt będzie negatywnie oddziaływał na nastroje przedsiębiorców i inwestorów, co będzie rzutowało na światową koniunkturę.

— Jesteśmy już w bardzo zaawansowanej fazie jednego z najdłuższych rynków byka w historii. W perspektywie 5-10 lat średnioroczna stopa zwrotu z rozwiniętych rynków akcji będzie dodatnia, ale niestety bardzo niska, ponieważ czeka nas okres spowolnienia lub recesji w największych gospodarkach i związane z nimi spadki cen akcji. Dopiero po nich powróci cykliczne odbicie koniunktury i powrót do rynku byka — uważa Łukasz Jakubowski.

Prognozowanie potencjalnej recesji w Stanach Zjednoczonych jest o tyle kłopotliwe, że — jak twierdzi Łukasz Jakubowski — docierają do nas sprzeczne sygnały. Z jednej strony mamy świetne dane z amerykańskiego rynku pracy, które zdaniem eksperta nie dają powodów do niepokoju. Z drugiej jednak w sierpniu objawił się jeden z historycznie najlepszych prognostyków recesji, czyli odwrócona krzywa dochodowości. Według Łukasza Jakubowskiego nie można ignorować tego symptomu.

— Pytanie tylko, jak szybko może przyjść recesja. Historycznie było to około 1,5 roku, ale pamiętajmy, że to tylko średnia. W tym scenariuszu możemy się jej spodziewać na początku 2021 r. Pamiętajmy też, że od początku 2019 r. trwa globalnie skoordynowane luzowanie monetarne, zapoczątkowane przez Jerome’a Powella, które również za mniej więcej 1,5 roku powinno przynieść poprawę sytuacji makro — tłumaczy Łukasz Jakubowski.

GPW w górę

Inwestorzy na całym świecie wyczekują recesji i spoglądają na S&P500, ale Łukasz Jakubowski zwraca uwagę, że większość światowych indeksów szczyt zanotowała na przełomie lat 2017 i 2019. Od tego czasu wskaźnik MSCI dla rynków wschodzących stracił ponad jedną czwartą wartości. Według eksperta rynki mocno się spolaryzowały i sytuacja w Stanach Zjednoczonych nie odzwierciedla dobrze sytuacji globalnej. Dostrzega on również pewien potencjał do odbicia na warszawskiej giełdzie w perspektywie 3-4 miesięcy.

— Kilka czynników bardzo negatywnie oddziaływało na GPW w ostatnich miesiącach. Przetasowania w indeksach MSCI napędzały podaż, a do tego wróciła niepewność dotycząca banków i kredytów frankowych. Relatywna słabość GPW powinna do końca roku przeistoczyć się w odbicie. Czeka nas potem jednak raczej nudny trend boczny niż odwrócenie trendu. Brakuje nam trochę koni pociągowych, które napędziłyby wzrost. W WIG20 jest dosłownie parę spółek, które wyglądają obiecująco, jak Dino czy CD Projekt. Mają one już jednak za sobą solidne zwyżki i pytanie, na ile starczy im jeszcze paliwa. Mimo wszystko potencjał do zwyżki notowań szerokiego rynku jest i sądzę, że nawet nielubiane przez rynek spółki się załapią — dodaje Łukasz Jakubowski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Wojtala

Polecane