Wojna walutowa: „Nie fair grają Niemcy, Korea i…”

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-04-13 15:19

W copółrocznym raporcie nt. polityki walutowej na świecie amerykański departament skarbu krytykuje Niemcy, Koreę Południową, Japonię i Chiny.

Amerykański skarb nasilił presję na Koreę Południową, aby ta zrezygnowała z interwencji na rynku wona, wynika z opublikowanego w ubiegłym tygodniu raportu. Koreańska waluta w ciągu ostatnich 9 miesięcy osłabiła się do dolara o 8,8 proc. Jednocześnie do poświęcenia większej uwagi stymulacji popytu wewnętrznego Amerykanie wezwali Niemcy (według nich większą rolę w strefie euro powinna pełnić polityka fiskalna). Nadwyżka w rachunku bieżącym strefy euro sięga 300 mld USD, czyli 2,3 proc. jej produktu, za co prawie w całości odpowiadają Niemcy, wynika z raportu.

- Jest kluczowe, żeby strefa euro miała większy wkład w globalny popyt. Dlatego musi podjąć wszelkie kroki, by wspierać konsumpcję wewnętrzną – napisano w raporcie.

Zdaniem departamentu skarbu zbyt niski jest także popyt wewnętrzny w Japonii, znacząco niedowartościowany jest tymczasem chiński juan, co sztucznie ogranicza konsumpcję w Państwie Środka. Mimo to żadnego z głównych partnerów handlowych USA nie określono mianem manipulatora walutowego, zauważa agencja Bloomberg.

- Globalna gospodarka nie powinna polegać na USA jako na jedynym motorze wzrostu – ocenili specjaliści departamentu skarbu.

Bloomberg