Wojna wpłynie na transformację energetyczną

Partnerem publikacji jest Polski Komitet Energii Elektrycznej
opublikowano: 2022-05-20 11:07
zaktualizowano: 2022-05-23 00:15

Reforma systemu energetycznego powinna być realizowana w oparciu o surowce dostępne na terenie danego kraju. Widać dziś wyraźnie, że unijna polityka klimatyczna, w szczególności system EU ETS, wymagają reformy.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Dr hab. Mariusz Ruszel
prof. Politechniki Rzeszowskiej oraz prezes Instytutu Polityki Energetycznej im. I. Łukasiewicza, ekspert współpracujący z PKEE

Transformacja energetyczna to złożony proces, który nie ogranicza się do prostej wymiany mocy węglowych na odnawialne źródła. Modelując przyszły miks energetyczny Polski i Unii Europejskiej musimy brać pod uwagę nie tylko ochronę klimatu, ale też koszty i bezpieczeństwo. Te ostatnie czynniki - za sprawą agresywnej polityki Rosji - wysunęły się na pierwszy plan.

W sytuacji rozregulowanych przez Rosję rynków surowcowych, podstawą miksu energetycznego powinny być krajowe zasoby - nie tylko surowce energetyczne. Odnawialnych źródeł energii nie da się rozwijać bez stali niezbędnej w turbinach wiatrowych, ani węgla koksującego do jej produkcji. Polska jest w tej komfortowej sytuacji, że zarówno węgiel koksujący, jak i energetyczny – w całości zużywany przez polskie elektrownie - są wydobywane w kraju.

Nie podważa to jednak zasadności dążenia do transformacji energetyki, choć dostępne technologie nie dają obecnie możliwości całkowitego przejścia na OZE. Wciąż brakuje technologii magazynowania energii, które mogłyby na wielką skalę zabezpieczać system w czasie wysokiego zapotrzebowania przy niekorzystnych dla OZE czynnikach atmosferycznych. Dlatego kluczowe jest uzupełnianie systemu przez konwencjonalne źródła. Idealnym rozwiązaniem jest energetyka atomowa, ale do czasu uruchomienia w Polsce pierwszych reaktorów konieczna jest jednak stabilizacja systemu z wykorzystaniem krajowego surowca, czyli przede wszystkim węgla.

W Europie coraz częściej słychać, że osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. jest nierealne. Presja cenowa na rynku surowców, ale również EU ETS, zmusi polityków do odpowiedzi na pytanie – czy ważniejsza jest ochrona klimatu, czy utrzymanie miejsc pracy. Jeżeli bowiem chcemy utrzymać konkurencyjność gospodarki, musimy brać pod uwagę koszty energii. Wybierać będziemy więc przede wszystkim te źródła, które są tańsze i stabilne.

Polityka klimatyczna UE wymaga przeformułowania - w pierwszej kolejności ograniczenia spekulacji na rynku EU ETS. Gwałtowny spadek cen uprawnień do emisji CO2 po inwazji Rosji na Ukrainę i wzrost cen, który nastąpił zaraz po tym pokazują skalę wpływu spekulacji na ceny energii i obniżenie konkurencyjności europejskiej gospodarki.