„Zmniejszamy naszą długa pozycję netto z 40 do 20 proc. (…) Pomimo rosnącego optymizmu i relatywnie dobrych wyników firm za pierwszy kwartał, utrzymujemy nasze ostrożne nastawienie. Wzrostom towarzyszyło zwiększenie wskaźników, a nie poprawa rezultatów. Ponadto obstawiamy dalszy spadek konsensusu prognoz wyników za 2009 r.” – napisali analitycy Wood&Co. w opracowaniu z 11 czerwca.
W złożonym z dziesięciu walorów portfelu znajdują się cztery, notowane na GPW: CEZ (pozycja długa), Lotos (pozycja krótka, a więc taka, na której inwestor zarabia, jeśli kurs spółki spada) oraz BRE (pozycja krótka) i PKO BP (pozycja krótka).
Papiery tego ostatniego trafiły do portfela w miejsce Pekao. Główny powód zamiany to wyższe ryzyko, związane z PKO BP, będące konsekwencją politycznego uzasadnienia ostatnich decyzji, dotyczących podwyższenia kapitąłu i wypłaty dywidendy. Specjaliści Wood&Co. lepiej oceniają również wyniki Pekao za pierwszy kwartał, a także jego bardziej konserwatywną strategię. Jednym tchem wymieniają przewagi banku, kierowanego przez J. K. Bieleckiego, nad konkurentem: bardziej dojrzały portfel kredytów, lepszą sytuację ukraińskiego ramienia grupy, a także mniejszą ekspozycję na ryzyko, związaną z pożyczkami dla klientów detalicznych. Ponadto – PKO BP jako jeden z najbardziej agresywnych graczy w wojnie o depozyty, ucierpi na niej bardziej, niż Pekao.
Wood&Co. – mimo ostatnich wzrostów kursu Lotosu – utrzymuje krótką
pozycję w akcjach paliwowej spółki, motywując to prognozą spadku marża
rafineryjnych, co negatywne przełoży się na wyniki gdańskiej spółki.