Wraca pomysł obowiązku honorowania karty

Prezydent złożył projekt ustawy wprowadzającej obowiązek przyjmowania płatności gotówką. Resort finansów chce tego samego dla płatności bezgotówkowych.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Co działo się z projektem ustawy wprowadzającej obowiązek akceptacji kart
  • Dlaczego Ministerstwo Finansów zdecydowało się powrócić do tej koncepcji

Wraca pomysł obowiązku honorowania karty

opublikowano: 01-07-2021, 20:00

Prezydent złożył projekt ustawy wprowadzającej obowiązek przyjmowania płatności gotówką. Resort finansów chce tego samego dla płatności bezgotówkowych.

402 tys. — tyle terminali płatniczych do końca czerwca zainstalowała fundacja Polska Bezgotówkowa od początku działalności. To niemal 40 proc. wszystkich POS-ów obsługujących płatności na rynku.

— Zbudowaliśmy parter Polski Bezgotówkowej, teraz trzeba dobudować kolejne piętra — powiedział Tadeusz Kościński, minister finansów.

Obecność szefa resortu była związana z uroczystością towarzyszącą prezentacji wyników — pożegnaniem Mieczysława Groszka, pierwszego prezesa fundacji, w związku z zakończeniem kadencji upływającej w czerwcu i decyzją przejściu na emeryturę.

W pożegnalnej laudacji Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, podkreślił, że przez wiele lat, kiedy banki czyniły starania na rzecz upowszechniania obrotu bezgotówkowego, miały po swojej stronie NBP, hamulcowym natomiast był resort finansów.

— Ostatnio role trochę się odwróciły — powiedział szef ZBP.

Minister nie odpuszcza
Minister nie odpuszcza
Kiedy wydawało się, że kwestię rynku płatności zmonopolizował szef NBP, Adam Glapiński, Tadeusz Kościński, minister finansów, nagle wyciągnął projekt kontestowany przez bank centralny.
Marek Wiśniewski

Żeby konsument miał wybór

Dość znamienne, że wśród gości — reprezentujących środowisko bankowe, agentów rozliczeniowych — nie było przedstawiciela NBP. Adam Glapiński, szef banku centralnego, jest inicjatorem i patronem Rady ds. Obrotu Gotówkowego i wspiera prezydencki projekt ustawy, nakładającej na przedsiębiorców obowiązek akceptacji płatności w gotówce. Tłumaczy, że chodzi o to, żeby konsument miał zagwarantowane prawo wyboru, jak chce płacić: gotówką czy bezgotówkowo.

Z naszych informacji wynika, że z takich samych powodów Ministerstwo Finansów przygotowało projekt regulacji wprowadzającej obowiązek przyjmowania płatności bezgotówkowych. Znalazł się on w pakiecie ustaw Polski Ład.

— Proponowane rozwiązanie jest lustrzanym odbiciem projektu pana prezydenta. Obie regulacje dobrze się uzupełniają i gwarantują kompletne prawo do swobodnego wyboru formy płatności — twierdzi Jan Sarnowski, wiceminister finansów.

Nie jest to nowy pomysł, a nawet mocno odgrzewany, bo już w 2016 r. Tadeusz Kościński, wtedy wiceminister rozwoju, przygotował projekt ustawy nakładającej obowiązek akceptacji płatności bezgotówkowych przez przedsiębiorców. Projekt nigdy nie opuścił rządu, mimo że kilka razy był na liście regulacji do zaakceptowania. Został chłodno przyjęty przez organizacje pracodawców, zastrzeżenia zgłaszał NBP, a na koniec rządowi stratedzy doszli do wniosku, że jest kontrowersyjny z politycznego punktu widzenia, gdyż może niepotrzebnie drażnić wyborców.

Projekt był rozwadniany. Usunięto przepisy dotyczące sankcji za odmowę akceptacji płatności bezgotówkowych, obowiązek honorowania kart został zamieniony na obowiązek przyjmowania ogólnie płatności elektronicznych. Dla Tadeusza Kościńskiego, który z resortu rozwoju przeszedł do finansów, problem z przepchnięciem regulacji miał podwójny wymiar: od lat jest ambasadorem płatności bezgotówkowych, bo uważa, że na bazie e-paragonu, fiskalnych kas online można zbudować nowoczesne usługi dla konsumentów.

Podatnik bezgotówkowy

Powrót do koncepcji ustawowego wsparcia obrotu bezgotówkowego jest mocno zaskakujący, gdyż wydawało się, że narrację w sprawie uregulowania rynku płatności przejął NBP i powołana przez niego Rada ds. Obrotu Gotówkowego. Z drugiej strony ruch ze strony ministerstwa przywraca proporcje w postrzeganiu zjawisk zachodzących na tym rynku. Choć liczba terminali w Polsce szybko przyrasta, to wciąż znajdujemy się poniżej średniej unijnej. Podobnie jest z wolumenem transakcji bezgotówkowych — pod względem liczby i wartości jest ich więcej niż płatności w gotówce, jednak 37 proc. obrotu w gospodarce realizowane jest w formie gotówkowej.

— Idea wprowadzenia obowiązku przyjmowania płatności elektronicznych — kartą, telefonem czy przelewem — to inna ścieżka osiągnięcia celu, któremu ma służyć projekt ustawy o podatniku bezgotówkowym. Z jednej strony chcemy, żeby konsument wszędzie mógł zapłacić bezgotówkowo, z drugiej zależy nam, żeby przedsiębiorcy nie tracili klienta, który w danej chwili nie ma przy sobie gotówki. Ułatwi to przedsiębiorcy ulga na terminal, dzięki której wydatki na jego obsługę będą niższe. W ten sposób już na starcie swojej przygody z cashlessem firmy będą osiągać wymierną korzyść z akceptacji płatności bezgotówkowych — twierdzi Jan Sarnowski.

Podatnik bezgotówkowy to unikatowe rozwiązanie prawne w Unii Europejskiej: w zamian za instalację terminala płatniczego przedsiębiorca może skorzystać z ulg podatkowych, a także skróconego do 15 dni terminu zwrotu VAT. Dość wysoki jest limit bezgotówkowych obrotów, pozwalający na skorzystanie z profitów — minimum 50 tys. zł miesięcznie i 65 proc. całości obrotu (80 proc. po dwóch latach).

Projekt ustawy wprowadzającej obowiązek akceptacji kartowych wkrótce trafi do konsultacji społecznych. Nie wiadomo, czy — tak jak w pierwotnej wersji sprzed kilku lat — znajdą się w nim sankcje za niedostosowanie się do obowiązku posiadania terminala płatniczego.

Weź udział w warsztacie online “Alternatywne Spółki Inwestycyjne (ASI) - studium przypadku”, 5 października 2021 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.