Wróciła koniunktura na rynek pracy w UE
Widać już pierwsze efekty reformy unijnego rynku pracy. W ciągu ostatniego roku powstało 3 mln nowych posad, a zatrudnienie wzrosło o 1,8 proc. —wynika z raportu Komisji Europejskiej. Takimi wynikami nie mogą pochwalić się państwa kandydujące, które wciąż nie radzą sobie z pogłębiającym się bezrobociem.
Publikowany corocznie raport Komisji Europejskiej na temat zatrudnienia w krajach „piętnastki” wskazuje na znaczną poprawę funkcjonowania europejskiego rynku pracy. Słabo wypadają jednak kraje ubiegające się o członkostwo w UE.
W całym regionie Europy Środkowej i Wschodniej bezrobocie wzrosło o 1,4 proc. W Polsce, Rumunii, Słowacji, Estonii i Czechach ten proces przebiegał nieco wolniej niż w poprzednich latach. Niestety — nasz kraj (razem ze Słowacją i Bułgarią) zanotował jeden z najwyższych przyrostów liczby osób bez zatrudnienia. Tylko Węgrom i Słowenii udało się w ubiegłym roku zmniejszyć bezrobocie. Mieszkańcy Łotwy, Litwy i Bułgarii tracili pracę w szybszym tempie w porównaniu z 1999 rokiem.
Kobiety górą
W UE zatrudnienie wzrosło o 1,8 proc. w porównaniu z 1999 rokiem. Na uwagę zasługuje dodatkowo fakt, że tak dobry wynik osiągnięto mimo wyraźnego spowolnienia gospodarczego w drugiej połowie roku. Powstało około 3 mln miejsc pracy, przy czym aż 70 proc. w pełnym wymiarze czasowym (w 1999 r. było to 60 proc., a w 1998 r. 54 proc.). Ekonomiści podkreślają, że aż 1,6 na 3 mln posad przypadło w udziale kobietom. Najwięcej stanowisk powstało w sektorze wysokiej technologii, rynek potrzebował też więcej kadry zarządzającej i prawników, a także osób z dużą wiedzą specjalistyczną. Dla takich pracowników powstało około 60 proc. miejsc.
Wynikiem tak pozytywnych zmian na rynku europejskim jest spadek bezrobocia przeciętnie o 8,2 proc. I tak w 2000 r. jedynie 14,5 mln obywateli Unii pozostawało bez pracy. Było to dokładnie o 1,5 mln mniej niż w 1999 r. i pod tym względem był to rekordowo niski poziom w tej dekadzie. Najbardziej bezrobocie spadło w krajach, gdzie jego stopa była najwyższa. Obecnie średnia dla krajów UE wynosi nieco ponad 8 proc., czyli najmniej od 1991 roku.
Więcej wykwalifikowanych
Analitycy wykazują jednak, że mimo ogromnych nakładów na edukację blisko jedna czwarta Europejczyków wykonuje niezwykle proste czynności, nie wymagające praktycznie żadnej wiedzy. Ich liczba jednak coraz bardziej się kurczy.
— Wyniki raportu wskazują na szybkie zmiany strukturalne na rynku pracy UE. Jeżeli wzrost zatrudnienia zostanie utrzymany, a swobodny przepływ towarów nadal będzie się rozwijał w dotychczasowym tempie, obejmując wszystkie kraje kontynentu, to już w 2010 r. Europa może się stać najbardziej konkurencyjnym miejscem do robienia interesów — zapowiada optymistycznie Anna Diamantopoulou, komisarz ds. zatrudnienia.