Na największych giełdach znów dominowała czerwień. Wróciły obawy, że kryzys na rynkach finansowych przełoży się na wyniki spółek. Z niepokojem obserwowano również gwałtowną korektę na rynku surowców. Czarną owcą sesji został Credit Suisse Group, drugi pod względem wielkości bank w Szwajcarii. Instytucja ostrzegła przed możliwą, pierwszą od pięciu lat stratą w bieżącym kwartale. Firma utworzyła rezerwę w kwocie 2,65 mld USD na błędną wycenę papierów dłużnych. Ta pesymistyczna wiadomość zachęciła do wyprzedaży papierów UBS, sektorowego lidera.
Słaby dzień mieli akcjonariusze Nokii. Fiński producent telefonów komórkowych otrzymał niższą ocenę inwestycyjną od analityków Societe Generale, rekomendujących „sprzedaż” walorów. Pod presją sprzedających znalazły się papiery spółek surowcowych i paliwowych. Taniały m.in. udziały BHP Billiton i Rio Tinto. Korekcie nie udało się też umknąć akcjom Totala i BP.
Tadeusz
Stasiuk