Wrocławski balonodrom czeka na inwestora

Agnieszka Janas
opublikowano: 2003-07-08 00:00

Na inwestora czeka projekt obiektu turystyczno-rozrywkowego, będącego portem balonu na uwięzi, pełniącego rolę wieży widokowej. Wartość inwestycji wynosi minimum 60 mln zł.

Wrocław zasłynął z nietypowych projektów, przygotowywanych gdy miasto startowało w konkursie na organizatora Expo 2010. Jednym z nich, prezentowanym wtedy w katalogach, jest praca dyplomowa Magdaleny Filcek, złożona na wydziale Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

— Jest to wieża widokowa w postaci balonu helowego na uwięzi, na stałe połączonego z budynkiem, stanowiącym port dla balonów. Główną częścią obiektu jest baza startów i lądowań balonu na uwięzi oraz centrum informacji turystycznej, centrum gastronomiczne, tarasy widokowe, muzeum, które przybliży zwiedzającym historię baloniarstwa i początków lotnictwa. W budynku znajdzie się też galeria sztuki współczesnej, ogród zimowy oraz symulator lotów balonowych w różnych miastach na świecie (np. Paryżu, Nowym Jorku, Tokio, Pekinie, Moskwie, Rio de Janeiro). Budynek będzie także mógł być wykorzystywany jako amfiteatr, a przesuwny w pionie podest może służyć jako scena do kameralnych koncertów lub eksperymentalnych spektakli teatralnych — opowiada Magdalena Filcek.

Realizacja projektu uzależniona jest głównie od znalezienia inwestora skłonnego wydać 60-80 mln zł.

Minimalna powierzchnia niezbędna do powstania obiektu to 3,5 tys. mkw. Projektantka zakłada, że zależnie od lokalizacji obiektu oraz potrzeb inwestora, przy zachowaniu proporcji budynku jego wielkość może ulec zmianie. Rozmiar obiektu uzależniony jest też od wielkości balonu, a ta z kolei od przewidywanej liczby osób w koszu.

— Balon przygotowany do wylotu cały czas znajdowałby się na dziedzińcu balonodromu. Myślę, że optymalna liczba zwiedzających miasto z kosza to prawie 25 osób. Chciałabym, aby balon wznosił się na wysokość 100-150 m (najwyższy punkt widokowy we Wrocławiu — wieża katedry — 55 m). Dominującym obszarem widocznym z balonu powinno być najlepiej centrum miasta lub kompleks zabytków — mówi Magdalena Filcek.

Zdaniem autorki, projekt poza materialnymi korzyściami dla inwestora mógłby przynieść o wiele większe korzyści niematerialne dla miasta, w którym powstanie — zwiększając jego walory turystyczne. Ciekawa, niepowtarzalna budowla balonodromu ma szanse na stałe wpisać się w jego krajobraz. Ponieważ dla każdego miasta zarówno na świecie jak i w Polsce ważne jest przyciąganie na swój teren jak największej liczby turystów.

Działania podjęte przez Magdalenę Filcek mają na celu doprowadzenie do realizacji projektu.

— Prezentowałam go na międzynarodowych targach nieruchomości w Cannes i Kopenhadze oraz w Berlinie w 2002 r. — chwali się projektantka.

Specjaliści z agencji nieruchomości widzą szanse dla zrealizowania takiego pomysłu.

— Pomysł Magdaleny Filcek jest ciekawy. Nasuwa mi on na myśl koło widokowe British Airways London Eye nad Tamizą. Balonodrom może okazać się interesującym rozwiązaniem dla turystów i mieszkańców miasta. We Wrocławiu jest odpowiedni klimat na tego typu atrakcje, którego nie ma w stolicy. W balonodromie szczególną uwagę należy zwrócić na bezpieczeństwo, odpowiednią konstrukcję gondoli, kontrolowanie warunków pogodowych i przede wszystkim wybrać odpowiednie widokowo miejsce. Myślę, że obiekt doskonale wpisałby się w panoramę miasta, a przy odpowiedniej promocji stałby się miejscem licznych wycieczek — ocenia Iwona Kamysz z Cushman & Wakefield Healey & Baker.