E.On zwrócił się do Ministerstwa Skarbu Państwa, aby zaakceptowało niższą cenę oferty na zakup większościowego pakietu zakładów energetycznych G-8 - donosi dziennik "The Wall Street Journal". Niemiecki koncern, który ma wyłączność na negocjacje do 9 września, chce zapłacić mniej niż 1,2 mld EUR za 60 proc. akcji. WSJ powołuje się na źródła zbliżone do transakcji.
Niemiecki inwestor chce zapłacić mniej, bo od 26 marca tego roku wprowadzono akcyzę na energię elektryczną, a to spowodowało znaczny spadek wartości zakładów G-8. Rozbieżność propozycji i oczekiwań MSP spowoduje prawdopodobnie przedłużenie wyłączności dla Niemców na negocjacje.
Przejęciem G-8 zainteresowane są dwa podmioty: należąca do Jana Kulczka i BRE Banku El-Dystrybucja (w której był obecny także Elektrim) oraz E.On. Pierwsza z firm bezskutecznie prowadziła zaawansowane negocjacje oparte na zasadzie wyłączności.
Nieoficjalnie mówiło się, że El-Dystrybucja nie była w stanie przedstawić odpowiednich gwarancji finansowych dla przeprowadzenia transakcji. Dlatego też MSP wróciło do rozmów z Niemcami. Okres ich wyłączności na negocjacje minie 9 września. Później Skarb Państwa może podpisać umowę, zezwolić na dalsze rozmowy lub ponownie usiąść do stołu z El-Dystrybucją.
Grupa G-8 jest największą siecią dystrybutorów energii elektrycznej w Polsce. Tworzy ją ośmiu dystrybutorów energii: z Gdańska, Torunia, Słupska, Płocka, Elbląga, Olsztyna, Kalisza i Koszalina. Zatrudnia 8 000 osób.
ONO


