Polska ma kłopot z przesunięciem środków na najpopularniejszy program PHARE 2001.
Już po pierwszym terminie składania wniosków, czyli na przełomie lipca i sierpnia 2003 r., stało się jasne, że zapotrzebowanie na dofinansowanie z Funduszu Dotacji Inwestycyjnych PHARE 2001 Spójność Społeczna i Gospodarcza wielokrotnie przerośnie możliwości budżetowe programu. We wrześniu Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przygotowała dla resortu gospodarki i pracy informację, z której wynikało, że w ramach FDI 2001 przedsiębiorcy są w stanie wykorzystać dodatkowe 45 mln EUR (około 198 mln zł). Ministerstwo rozpoczęło działania, aby przesunąć środki na ten cel z programów PHARE 2001, w których zostały oszczędności. Do polskiego przedstawicielstwa Komisji Europejskiej wniosek trafił jednak dopiero w grudniu.
Za późno na negocjacje
Pierwotnym terminem zakończenia kontraktacji w ramach PHARE 2001 był 15 grudnia 2003 r. Polska, jako jedyny z krajów objętych PHARE uzyskała zgodę na jego przedłużenie, i to aż o dwa miesiące. Jednak i to okazało się za mało. Wniosek o realokację wpłynął do Komisji Europejskiej zbyt późno, aby można było optymalnie przesunąć pieniądze (45 mln EUR).
— Możliwości realokowania środków są ograniczone do 15 proc. budżetu memorandum finansowego, w którym pojawiają się oszczędności lub niewykorzystane środki. Większa realokacja lub innego rodzaju przeznaczenie środków wymagałoby konsultacji reprezentantów państw członkowskich i nowej decyzji Komisji Europejskiej, a na to nie ma czasu. Liczę jednak, że tak jak w latach poprzednich, uda się dokonać realokacji mieszczących się w tych regułach. Musi się to dokonać przed 15 lutego, gdy upływa termin kontraktacji — mówi John O’Rourke, pierwszy radca, koordynator PHARE i ISPA w polskim przedstawicielstwie Komisji Europejskiej.
Strona polska próbuje ratować sytuację, starając się o przesunięcie środków z oszczędności poczynionych przy realizacji projektów.
— Koncentrujemy się na tym, by wykorzystać środki, które udało się zaoszczędzić w wyniku przetargów — 11 mln EUR. Kilkanaście przetargów trwa, więc kwota ta może się zwiększyć. Na poczet wcześniejszych oszczędności wnioskowaliśmy już o przesunięcie 8 mln EUR. Do tego dochodzą środki z przypadków, w których procedury przetargowe unieważniono. Takich sytuacji było kilka. Mam nadzieję, że uda nam się realokować co najmniej 20 mln EUR — mówi Tadeusz Kozek, podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej, odpowiedzialny za negocjacje w sprawie realokacji środków.
Uciekające miliony
Przesunięcie środków na FDI zmniejszy co prawda skalę niewykorzystanych środków z PHARE 2001, jednak nie można zapominać o znacznie większych kwotach, które nigdy nie zostaną wykorzystane. Nieoficjalnie mówi się o 30-40 mln EUR. Strona polska zapewnia, że nie widzi takiego zagrożenia, fakty mówią jednak coś innego. Trwają prace nad przygotowaniem około 140 projektów ubiegających się o środki z PHARE 2001. Większość trafi do Komisji Europejskiej w ostatniej chwili.
— Wiele terminów przetargów ustalono na koniec stycznia. Pozostałe będą rozstrzygnięte w pierwszej połowie lutego — mówi Tadeusz Kozek.
Czy tych kilka dni wystarczy Komisji Europejskiej na właściwą ocenę projektów? Nie mówiąc już o czasie potrzebnym na ewentualne uzupełnienia i wyjaśnienia? Niewykluczone, że Unia postanowi w końcu utrzeć Polsce nosa pokazując, jak kiepsko radzimy sobie z wydawaniem środków pomocowych.